Otworzyliśmy się luką hossy. Niby dobry sygnał do ataku, ale jakoś nie było
chętnych by na niego odpowiedzieć. Ostatnie próby wydźwignięcia rynku, które
przybrały postać trójkąta spełzły na niczym. Byki są więc teraz o wiele
bardziej podejrzliwe i nie reagują od razu na każdy sygnał. Efektem jest to,
że pozostajemy w zawieszeniu. Ceny rosnąć nie chcą ale i luka nie została