Ci, którym nie udało się z tego powodu kupić akcji mogą być zadowoleni. Po zakończeniu naszej sesji indeksy głównych giełd europejskich zaczęły spadać po blisko 5%, a amerykański DJIA tracił nawet ponad 3%. Trwało właśnie wystąpienie prezydenta George'a W. Busha podsumowujące stan gospodarki USA. Zamkniecie giełd zagranicznych na takich spadkach może przyczynić się do kolejnej przeceny akcji w Warszawie. Czy powstrzyma ją zaplanowana na wtorek prezentacja strategii gospodarczej wicepremiera i ministra finansów G. Kołodki? Założenia do przyszłorocznego budżetu mają podobno pozostać nie zmienione.

Spadki na giełdzie dotknęły większość dużych spółek. Kursy takich firm jak PKN ORLEN, KGHM, Pekoa, czy TPSA obniżyły się w przedziale od 0,6% do 0,9%. BRE został przeceniony o 10% głównie dlatego, ze kupując w poniedziałek akcje inwestorzy nie mieli już prawa do dywidendy. O 1,8% spadł kurs Elektrimu. Do połowy sierpnia przedłużył on wyłączność BRE i Eastbridge na zakup akcji Elektrimu Telekomunikacja. Nadal traci Prosper (w poniedziałek 13%), który jak głoszą rynkowe plotki może mieć problemy z płynnością finansową. Z dużych spółek podrożał tylko Prokom (+0,4%). Wcześniejszą dużą przecenę odreagował Mostostal Zabrze (+2,8%).

Liderami spadków były spółki, których płynność akcji jest bardzo mała. O 42% obniżył się kurs Euro Bud Inwest, którego notowania wznowiono po miesięcznej przerwie. Apexim stracił 18%, a Ocean - 16%.

Dariusz Wieczorek