prawdziwy rajd). Na przebieg sesji wpływać będą dzisiaj trzy czynniki.
Najpierw przed sesją dostaniemy dane o dynamice produkcji przemysłowej
(prognoza +0,4% ostatnio +0,2%) i wykorzystaniu potencjału produkcyjnego
(prognoza 75,8% ostatnio 75,5%). Później rynki posłuchają przemówienia
Greenspana (na koniec naszej sesji) i na końcu będą musiały usłyszeć
prawdopodobnie bolesne słowa o wynikach firm takich jak Apple Computer,
Capital One Financial, Caterpillar, Continental Airlines, Intel (po sesji),
Johnson & Johnson, General Motors, Motorola (po sesji) i Nextel
Communications (część wyników już przed sesją). Takie dawki firmowych
wyników mamy zapewnione przez najbliższe dwa tygodnie. Tak więc dane, AG i
wyniki firm mogą dać nam kolejne emocjonujące sesje.
Europa, w ślad za USA, będzie oczywiście z rana odrabiać ogromną wczorajszą
przecenę. Spadki przekroczyły na zamknięciach na głównych rynkach 5% i nie
ma siły by nie nadrabiały. U nas aż takiego potencjału do odrabiania nie ma,
ale trudno byłoby oprzeć się światowemu "optymizmowi". Godziny notowań
akurat na dzisiaj bardzo nam sprzyjają. Czy będzie jakaś euforia ?.
Absolutnie być nie powinna. Sygnały z wczorajszej sesji w USA mogą dawać
nadzieje na zatrzymanie spadków w krótkim terminie, ale to bardzo
niebezpieczne założenie. Taki natłok firmowych wyników monansów
(wczesnym popołudniem). Będzie na pewno kontrowersyjne, ale trudno zgadywać
ile z dziwnych pomysłów profesor zabrał ze sobą do ministerstwa. Mało na
razie wiadomo i nie ma co gdybać na ten temat. Wczoraj pojawiła się
możliwość zmniejszenia deficytu z 43 do 40 mld, która to propozycja mogła
niektórych ucieszyć, ale każdy kij ma dwa końce. Cytat Hausnera - "Belka
zaproponował 43 mld zł powiadając, że nie udało mu się wypełnić założonych
40 mld zł gdyż bez wzrostu podatków nie potrafi znaleźć takich dochodów
budżetu państwa które zmniejszyłyby deficyt". Wczesnym popołudniem zobaczymy
co wymyślił Kołodko.
Technicznie mamy stary dobry kanał Kontrakty.gif w którym powinniśmy się
oczywiście utrzymać. Otwarcie luką do góry i skończenie sesji białą
świeczka, dałoby technikom sporo optymizmu. Trochę zbyt dużo czynników od
których zależy na dzisiaj i jutro atmosfera, by podejmować jakieś prognozy.
Jedno co by mnie mocno zdziwiło, to dzisiejsze wybicie pod kanał spadkowy. A
jeśli chodzi o samo otwarcie, to uważam że im będzie słabsze (ale
przynajmniej +5 pkt) tym paradoksalnie lepiej będzie dla rynku. Wzrost
kilkanaście punktów, czego niektórzy oczekują, szybko skończyłby się
zasypaniem rynku podażą korzystającą z okazji do wyjścia ze stratnych
pozycji. MP