Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 17.07.2002 08:31

Kolejna kiepska sesja w Stanach raczej nam nie pomoże. Dobre dane o dynamice

produkcji nie wywarły zbyt dużego wrażenia na tamtejszych inwestorach. W

hierarchii ważności dane makro straciły na korzyść danych mikro. Mamy sezon

wyników i to one teraz odgrywają główną rolę. Wśród spółek wczoraj

spadających znalazł się Caterpillar, który podał wyniki słabsze od prognoz.

Reklama
Reklama

Spadł też Wal-Mart po raporcie o spadku sprzedaży detalicznej. Rosły Boeing

(Morgan Stanley podwyższył rekomendacje), Home Depot, Johnson & Johnson

(lepsze wyniki) i American Express. Na rynku Nasdaq zyskiwał sektor

biotechnologiczny, lotniczy i obronny. Wczoraj oprócz wyników spółek uwagę

przykuwało także wystąpienie A. Greenspana. Wprawdzie inwestorzy nie

dowiedzieli się niczego nowego ale cierpkie słowa pod adresem zarządów

Reklama
Reklama

spółek z ust szefa rezerwy federalnej brzmią nieciekawie. Tak samo

nieciekawie brzmią przypuszczenia, że faktyczne odrodzenie się gospodarki

będzie trwało dłużej i nie będzie zbyt dynamiczne. No cóż, trudno być

optymistą po takim wystąpieniu. Indeksy nie wygląda ją cudownie. Dow.gif

mocno zbliżył się do poziomu wrześniowego dołka. Nasdaq.gif ciągle miesza

się na jego poziomie. Po sesji regularnej, w czasie notowań posesyjnych

Reklama
Reklama

sezon wyników trwał nadal. Swoje podał Intel, niestety gorsze i to jeszcze

z zapowiedzią redukcji załogi o 5%. Spółka liczy na drugie półrocze. Popyt

ma się ożywić. Ostatnio wiele spółek tak mówi. Apple nie zaskoczył wynikami

osiągając 9c na akcję. Wyniki podała także Motorola. Okazały się lepsze od

wcześniejszych oczekiwań, co dało spółce dodatkowe 4%. Ogólnie notowania po

Reklama
Reklama

sesji kończą się na poziomie zbliżonym do zamknięcia jej regularnej części

(AHI +0,26 pkt).

Dla nas istotnym jest nie tylko sesji w USA ale i wczorajsze wystąpienie

członków rządu, a zwłaszcza ministra Kołodki. Ten, ku uciesze rynków

finansowych, nie wygłosił jakiegoś nazbyt rewolucyjnego planu. Niewątpliwie

Reklama
Reklama

powinno to uspokoić inwestorów, co już wczoraj dało się zauważyć na

złotówce, która ponownie się umocniła. Początek sesji raczej nie będzie zbyt

pomyślny dla byków (obecne notowania kontraktów w USA raczej nie nastrajają

optymistycznie. Odchylenie względem fair value jest następujące: NQ -11,5

pkt SP -7,7 pkt), choć tragedii też się nie spodziewam. Myślę, że nadal

Reklama
Reklama

warto obserwować zachowanie się wykresu cen w stosunku do kanału spadkowego

Kontrakty.gif Wczoraj była próba jego sforsowania dołem i się nie udało.

Dziś niedźwiedzie mają kolejną szansę - przynajmniej na początku sesji, gdyż

najprawdopodobniej zaczniemy tuż pod kanałem. Interesujaco wygląda

Indeks.gif ale tu trzeba by sporych pieniędzy by próbować atakować małą

linię trendu i poziom 1160. Początek notowań wybitnie temu nie będzie

sprzyjać. O 14:30 mamy porcję danych z USA o ilości nowych budów i wydanych

na nie pozwoleniach. Dla nas dziś ważniejszymi wydają się publikowane przez

GUS o 16:00 dane o dynamice produkcji przemysłowej. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama