poziomów spodziewam się już od tygodnia. Zresztą tak zwiększona zmienność
też jest charakterystyczna dla momentów przesilenia, obojętnie czy jest to
koniec wzrostu czy spadku. Powinniśmy tak się jeszcze trochę pobujać,
utworzyć jakąś konsolidację i zrobić porządne odbicie. Coraz bardziej
przekonuje się do tej wersji, choć mocno podkreślam, że byłby to tylko
przystanek przed dalszą bessą. O tym jednak zadecydują wyniki firm, a tych
nie ma co zgadywać. Jak na razie podane mamy na talerzu
Wyniki po sesji podał najpierw IBM i mocno ucieszył inwestorów. Zyski spadły
wprawdzie 4 kwartał z rzędu !!!!, ale były wyższe od prognoz (84 wobec
oczekiwanych 83 centy). To była wczoraj najważniejsza spółka więc AHI po
tych wynikach szybko wystrzelił na plusy. Trwało to jednak dość krótko bo
kolejne dwie istotne spółki zawiodły oczekiwania. AMD podało dużą stratę. 54
centy wobec 45 oczekiwanych przez analityków ankietowanych przez Thomson
Financial/First Call. Podobnie rozczarował Siebel z wynikiem tylko 6 centów
wobec 9 oczekiwanych, a do tego przedstawił fatalną prognozę. Te ostatnie
wyniki zepchnęły AHI na -0,8% i dzisiaj już Euroland nie będzie tak
optymistyczny.
USA nam nie pomogły i wybicia z kanału i przełamania linii trendu nie
będzie. Może to nawet lepiej ? Kolejny wystrzał do góry zasypałby rynek
podażą, gdyż po tak dużej fali spadkowej odebrane byłoby to jako okazja do
wyjścia z rynku przez spóźnialskich, którzy wcześniej nie zdążyli sprzedać.
Nawis podażowy jest przecież bardzo duży. Powinniśmy więc mieć jakieś małe
cofnięcie przed istotnymi oporami, ale jeśli z tej korekty ma wyjść coś
ładnego, to dzisiynamice produkcji (moim zdaniem pierwsza jaskółka ożywienia, choć Rosati
ma tutaj inne zdanie) powinien rynki ucieszyć, choć oczywiście nie
wyolbrzymiajmy tego. Ucieszyć też powinna sprzedaż dwóch statków przez PEO,
co odebrane będzie jako częściowe (w połowie) rozwiązanie problemu.
Przyznam, że bardzo szybkie, bo jeszcze niedawno mówiło się, że statki te
długo jeszcze nie będą gotowe do sprzedaży (była możliwość sprzedaży 1 z 4
statków). Oczywiście diabeł tkwi w szczegółach i okazać się może, że
zaważyła tutaj bardzo niska cena, a tej właśnie nie znamy. Powinna być
jednak jakaś nagroda za szybkość działania banku. Podsumowując - mamy na
początek jakieś małe cofnięcie rynku, którego skala zależy od reakcji
Eurolandu. Później spodziewam się ponownego ataku na opory, których losy
rozstrzygną się dopiero w końcówce sesji. Jestem jednak lekkim optymistą.
MP