Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 18.07.2002 08:39

O Greenspanie, czy danych makro nie ma się co za długo rozpisywać, bo to

ostatnio tylko tło dla giełdowych afer lub wyników spółek. AG nic nowego nie

powiedział, poza wiarą w rynek nieruchomości. Wielka szkoda, że AG nie

pamięta (nie chce pamiętać) jak takie przewartościowane rynki się nazywa.

Wystarczą przecież bardzo popularne dwa słowa mówiące o przewartościowaniu,

Reklama
Reklama

swego czasu wypowiedziane także przez AG -

"irrational exuberance". Wiadomo jednak, że takie stwierdzenie w odniesieniu

do ostatniej nadziei całej gospodarki, giełdy by załamało.

Skoncentrowano się więc na wynikach spółek. Głównie Intel i Motorola, a całą

sesję cechowała ponownie bardzo duża zmienność. Najpierw prawie 250 pkt do

góry na Dow.gif, by później przejść na minusy. Bardzo podobnie zachował się

Reklama
Reklama

Nasdaq.gif ,

który po analogicznym porannym wystrzale naruszającym linie trendu, w

połowie sesji zaliczył ujemne wartości.

Osiągnięcie poziomu wczorajszego zamknięcia natychmiast uaktywniło duży

popyt i skończyliśmy na przyzwoitych plusach, choć walka była dalej bardzo

zacięta.

Reklama
Reklama

Czy początkowy spadek obnażył słabość rynku ? Nie odbierałbym tak tego.

Alternatywą był dalszy rajd i zrobienie tak lubianego na Wall Street "short

squeeze", które skończyłoby się zapewne mega wzrostem. To jednak w

perspektywie nadchodzących wyników byłoby bardzo dziwne. Kolejne dni są

bowiem znowu naszpikowane raportami o zyskach. Dzisiaj z najważniejszych

Reklama
Reklama

firm na tapecie mamy;

Delta Air Lines (przed sesją), EMC (przed sesją), International Paper (przed

sesją),

Nortel Networks (23:00), Philip Morris, Sears (przed sesją), Southwest

Airlines, Sprint (przed sesją), EBay (po sesji),

Reklama
Reklama

Level 3 Communications, Microsoft !!! (po sesji), Northwest Airlines i Sun

Microsystems (po sesji). Jak widać trochę tego jest i jeszcze trochę dni to

potrwa. Przez ostatnie tygodnie indeksy dyskontowały sporo niespodzianek, a

tych na razie jak na lekarstwo, więc jeśli sezon wyników przejdzie bez

większych afer, to będziemy mieć dłuższe odreagowanie, którego z obecnych

Reklama
Reklama

poziomów spodziewam się już od tygodnia. Zresztą tak zwiększona zmienność

też jest charakterystyczna dla momentów przesilenia, obojętnie czy jest to

koniec wzrostu czy spadku. Powinniśmy tak się jeszcze trochę pobujać,

utworzyć jakąś konsolidację i zrobić porządne odbicie. Coraz bardziej

przekonuje się do tej wersji, choć mocno podkreślam, że byłby to tylko

przystanek przed dalszą bessą. O tym jednak zadecydują wyniki firm, a tych

nie ma co zgadywać. Jak na razie podane mamy na talerzu

Wyniki po sesji podał najpierw IBM i mocno ucieszył inwestorów. Zyski spadły

wprawdzie 4 kwartał z rzędu !!!!, ale były wyższe od prognoz (84 wobec

oczekiwanych 83 centy). To była wczoraj najważniejsza spółka więc AHI po

tych wynikach szybko wystrzelił na plusy. Trwało to jednak dość krótko bo

kolejne dwie istotne spółki zawiodły oczekiwania. AMD podało dużą stratę. 54

centy wobec 45 oczekiwanych przez analityków ankietowanych przez Thomson

Financial/First Call. Podobnie rozczarował Siebel z wynikiem tylko 6 centów

wobec 9 oczekiwanych, a do tego przedstawił fatalną prognozę. Te ostatnie

wyniki zepchnęły AHI na -0,8% i dzisiaj już Euroland nie będzie tak

optymistyczny.

USA nam nie pomogły i wybicia z kanału i przełamania linii trendu nie

będzie. Może to nawet lepiej ? Kolejny wystrzał do góry zasypałby rynek

podażą, gdyż po tak dużej fali spadkowej odebrane byłoby to jako okazja do

wyjścia z rynku przez spóźnialskich, którzy wcześniej nie zdążyli sprzedać.

Nawis podażowy jest przecież bardzo duży. Powinniśmy więc mieć jakieś małe

cofnięcie przed istotnymi oporami, ale jeśli z tej korekty ma wyjść coś

ładnego, to dzisiynamice produkcji (moim zdaniem pierwsza jaskółka ożywienia, choć Rosati

ma tutaj inne zdanie) powinien rynki ucieszyć, choć oczywiście nie

wyolbrzymiajmy tego. Ucieszyć też powinna sprzedaż dwóch statków przez PEO,

co odebrane będzie jako częściowe (w połowie) rozwiązanie problemu.

Przyznam, że bardzo szybkie, bo jeszcze niedawno mówiło się, że statki te

długo jeszcze nie będą gotowe do sprzedaży (była możliwość sprzedaży 1 z 4

statków). Oczywiście diabeł tkwi w szczegółach i okazać się może, że

zaważyła tutaj bardzo niska cena, a tej właśnie nie znamy. Powinna być

jednak jakaś nagroda za szybkość działania banku. Podsumowując - mamy na

początek jakieś małe cofnięcie rynku, którego skala zależy od reakcji

Eurolandu. Później spodziewam się ponownego ataku na opory, których losy

rozstrzygną się dopiero w końcówce sesji. Jestem jednak lekkim optymistą.

MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama