Zniżki na rynkach Eurolandu wynoszą po 3%, kontrakty na Nasdaq są na minusach, a do tego ostatnie reakcje amerykańskich inwestorów nie napawają żadnym optymizmem. Tak na marginesie symptomatyczna była wczorajsza publikacja indeksu aktywności gospodarczej w rejonie Filadelfii za lipiec, który wyniósł tylko 6,6 pkt. wobec oczekiwanych 16-18 pkt. i 22,2 pkt. w czerwcu. Aż się nie chce wierzyć, że wahania z miesiąca na miesiąc różnorakich wskaźników w tak dojrzałej gospodarce mogą być tak duże. Pokazują one dobrze stan nastrojów, stan bardzo rozchwiany.
U nas kolejny dzień najmocniej tracą akcje KGHM. Dziś przeceniane są o dalsze 6% i wyceniane na 12 zł. To oznacza atak na wiosenne minimum przy 12,3 zł, którego pokonanie oznaczałoby zapewne przełamanie w dalszej przyszłości historycznego dołka. Wolumen jest dziś jeszcze większy, niż wczoraj, i wynosi już teraz blisko 0,5 mln akcji. Widać więc, że podaż nie ustępuje. Ale dużych spadków jest znacznie więcej. Po około 4% spadają Agora, BPH PBK i Elektrim. Blisko 3% tracą BZ WBK, Comarch i BRE. Dla tej ostatniej spółki jest to równoznaczne z zejściem ceny do najniższego poziomu prawie od roku. Przełamanie przed kilkoma dniami wieloletniej linii trendu wzrostowego sugeruje, iż kurs wszedł w fazę korekty całego tego ruchu, co oznaczać prawdopodobnie będzie przebicie się poniżej ubiegłorocznego dołka przy 82,40 zł. W zasadzie jest to w tej chwili jedyne wsparcie.