Teraz kolejnym wsparciem jest 1106 pkt. jako górne ograniczenie wysokiej świecy z 10 października ub.r. Przy panujących na zagranicznych giełdach nastrojach nie można wykluczyć, iż pod koniec dnia tam właśnie się znajdziemy. Z drugiej strony w dłuższym terminie takie krótkookresowe rozważania nie mają większego znaczenia, gdyż dominacja trendu spadkowego nie podlega żadnym wątpliwościom i co więcej dużo elementów sugeruje przełamanie w nieodległej przyszłości ubiegłorocznego minimum. Zatem myśli o kupnie akcji, choćby spekulacyjnym, trzeba na razie porzucić.

By mocniej poprzeć pesymistyczne wnioski, warto zwrócić uwagę na wykres indeksu szerokiego rynku. WIG ze znaczną luką bessy spada poniżej dołków z listopada i grudnia ub.r. i zbliża się do kolejnej bardzo ważnej bariery popytowej w postaci 61,8% zniesienia jesienno-zimowego wzrostu, zbiegającego się ze szczytem z września ub.r. To wsparcie wypada przy 13 190 pkt. warto przyjrzeć się, czy zostanie na koniec dnia pokonane. Jednocześnie pierwszym i głównym zadaniem dla podaży na dzisiejszy dzień jest utrzymanie indeksu poniżej 13 545 pkt. Spadek poniżej 13 190 pkt. tylko wzmocniłby znaczenie dzisiejszej przeceny.

W układzie sił na największych spółkach nic się nie zmieniło. Warto zauważyć, iż WIG20 notuje 2% zniżkę przy względnie dobrze zachowującym się Pekao. Ten bank traci dziś niecałe 1%. Jeśli dojdzie na nim do pogłębienia zniżki, tak jak to miało miejsce wczoraj w końcowej części notowań, niedźwiedziom będzie dużo łatwiej wybić indeks z trwającej stabilizacji.