w tym, ....... że
byłoby to 20% niżej.
Trzeba uważnie obserwować wyniki spółek. Jeśli któraś z firm przed sesją
mocno rynki rozczaruje to kształtowanie dna na tych poziomach bardzo szybko
trzeba sobie wybić z głowy. Obecne
określanie krótkoterminowego ! dna (w USA) jest łapaniem spadającego noża,
ale "analitycznie" mogę sobie czasami na
to pozwolić. Pieniądze już jednak znacznie trudniej się na to stawia. Jeśli
chodzi o nasz rynek to tutaj nie ma takiego wyprzedania i na mało płynnym
rynku będącym w dużej mierze pod wpływem funduszy określanie dołka jest już
chyba niemożliwe. Można tylko na ten temat spekulować, ale o zmianie pozycji
decydować trzeba nie po obronie wsparć, czy zatrzymaniu spadku, ale po
przejsciu jakiś oporów, co potwierdzałoby siłę rynku. Piątkowa sesja taką
siłą nie była, a wręcz była
równie fatalna jak na reszcie rynków i oprócz paru byków na końcowym
fixingu, przez całą sesję żaden popyt się nie ujawiniał. Krótkim praktycznie
na razie nic nie
zagraża. Po tak długim trendzie spadkowym trzeba oczywiście zakładać, że
rynek urośnie jakieś 30 pkt. w dowolnym momencie , tylko którego
niedźwiedzia to wzruszy ?
Dopiero powrót do wnętrza kanału spadkowego i zamknięcie luki w okoilcach
1155 pkt mogłoby wywołać niepokój. Jednak techniczny obraz rynku ulegnie
zmianie tak naprawdę dopiero po przejściu górnego ograniczenia kanałek na początek także nie ominie, a
dalszy przebieg
sesji zależeć będzie od kolejnych wyników spółek i nastroju w Eurolandzie.
MP