A tak musimy się spodziewać, że druga połowa dnia przyniesie ponowne osłabienie koniunktury i powrót indeksu w kierunku 1080 pkt. Przypomnę, że byki walczą dziś o utrzymanie jednego z dwóch wsparć: tego przy 1106 pkt. (sprawa coraz bardziej przegrana) i tego przy 1080 pkt. Oba wynikają z usytuowania wysokiej białej świecy z 10 października ub.r.

Z podobnym odbiciem mamy do czynienia na rynkach Eurolandu, gdzie wcześniejsze około 3% zniżki zostały ograniczone do 1,5-2,5%. Najgorzej wypada dziś DAX, ale przecież ten wskaźnik najlepiej dotychczas opierał się przecenie w Stanach. Dopiero dziś spada poniżej ubiegłorocznego minimum, a indeksy z Londynu i Paryża zrobiły to już ponad tydzień temu.

Z punktu widzenia analizy technicznej na uwagę zasługuje spadek Softbanku, który doprowadza do testu wsparcia na poziomie 21 zł. Wyznacza je grudniowy dołek wraz z majowymi minimami. Konsekwentna dystrybucja tych papierów w rynek tworzy fatalny obraz spółki, który powinien znaleźć odbicie w przełamaniu historycznego minimum. Ostatnią barierą na tej drodze jest właśnie 21 zł i zamknięcie poniżej tej wartości będzie kolejnym sygnałem sprzedaży. Wtedy przecena może nabrać większej dynamiki, więc nie warto zwlekać z pozbyciem się tych walorów. Wystarczy spojrzeć na konsekwentnie zniżkujący wskaźnik akumulacja-dystrybucja (przekracza właśnie ubiegłoroczne minimum), by stwierdzić, że nie będzie wystarczająco dużego popytu, by bronić kolejne wsparcia.