Kontrakty trochę spanikowały schodząc poniżej 1100 punktów, jednak zatrzymały się już na 1095 pkt. Jak widać chętnych do łapania dołka nie brakowało. Na zamknięciu mieliśmy 1098 punktów oraz spadek liczby otwartych pozycji o 338 sztuk. Widać, że gracze coraz mocniej boją się odreagowania na giełdach zagranicznych kasują więc krótkie pozycje i realizują zyski (być może zbliża się do końca okres tak łatwych i szybkich zysków przy grze po jednej stronie rynku). Spadający lop świadczy o malejącej sile trendu, choć po zmianach punktowych jest to na razie mało widoczne.

Sesje w USA zakończyły się 3 proc. spadkami, jeszcze mocniej zniżkowały giełdy Eurolandu. Kontrakty amerykańskie są notowane na 1 proc. plusach, stąd Euroland może po otwarciu zacząć odrabiać straty. Wtedy nasze futures powinny wyjść ponad poziom 1100 punktów. Pierwszy silny opór to strefa 1118-1122 pkt. gdzie przebiega spadkowa linia trendu.