Myślę, że mimo wszystko jest to jednak dobry czas na kupowanie i ja wprowadzam pieniądze na rynek - komentował dla Reutersa Bill Punk z Punk Ziegel & Company, który rekomendował takie spółki, jak Intel Corporation i firmę biotechnologiczną Lexicon Genetics. Podobną taktykę przyjęli także inni zarządzający portfelami akcji, bo już przed 18.00 naszego czasu Dow Jones zyskiwał 2,61%, do 7903,37 pkt., a Nasdaq 1,09%, do 1242,48 pkt.
Wcześniej dotkliwe straty ponosili akcjonariusze spółek z sektora usług finansowych. Inwestorzy nadal odwracali się m.in. od Citigroup Inc. oraz J.P. Morgan Chase & Co., jednoznacznie kojarząc te instytucje z kontrowersyjnymi operacjami przeprowadzanymi przez koncern Enron. Dochodzenie powołanej przez Kongres komisji w sprawie wykorzystania poufnych informacji w handlu akcjami firmy farmaceutycznej ImClone Systems spowodowało znaczny spadek notowań banku inwestycyjnego Merrill Lynch, który pośredniczył w transakcjach. Dzisiaj pojawiły się również plotki, że możliwe jest zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Fed, na którym miałyby być podjęte decyzje o obniżce stóp procentowych. Przedstawiciele rezerwy federalnej odmawiali jednak komentarzy w tej sprawie.
Na europejskich parkietach indeksy utrzymywały się przez większą część środowych notowań na najniższych od pięciu lat poziomach. Akcje szwajcarskiej grupy Zurich Financial traciły na wartości aż 24%, podczas gdy notowania francuskiego Vivendi Universal spadały o 14%, a szwedzkiego Ericssona o 10%. Słabe wyniki finansowe za pierwsze półrocze spowodowały także wyprzedaż walorów szwajcarskiej grupy elektromaszynowej ABB. O godzinie 15.00 naszego czasu indeks FTSE Eurotop 300, w skład którego wchodzą największe europejskie spółki, spadał o 5,2%. Nastroje poprawiły doniesienia z USA. I tak przed godziną 18.00 niemiecki DAX tracił już tylko 0,2%, a FTSE 100 2,47%. Francuski CAC 40 zamknął się o 1,51% poniżej wtorkowego zamknięcia.
Michał Nowacki
PARKIET