Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 25.07.2002 08:37

Wydarzeniem które po zamknięciu GPW wywołało sporo emocji nie była sesja w

Stanach, ale byczy rajd niemieckiego indeksu. Tuż przed 16:00 Dax po

porannym ponad 1% wzroście spadał już 7,11% i takiego dramatu na tym

indeksie dawno nie pamiętam. Ale to nie ogromna przecena wyznacza ewentualny

dołek, a właśnie demonstracja siły popytu po jego osiągnięciu. Teoretycznie

Reklama
Reklama

wszyscy czekają na ogromny spadek, tylko że takie mamy ostatnio niemal

codziennie i dopiero pojawienie się kupujących na pewnym etapie pozwala

odzyskać jakieś zaufanie do rynku. Najlepiej gdyby dzień skończył się

dramatem, a kupno zaczęło dopiero dnia następnego, ale Niemcy trochę się

pospieszyli

i zrobili wszystko intraday. Imponujące zachowanie rynku (rozpiętość sesji

Reklama
Reklama

10% !!!). Dax.gif

Wczorajsza sesja w USA, czy Eurolandzie nie rozpocznie na pewno

długoterminowego rynku byka i w euforie po takim wzroście nie ma co popadać.

Sprężynka była tak mocno napięta, że pytanie o wystrzał indeksów nie było

"czy", ale "kiedy". Rynek potrzebował tylko impulsu. Takim stały się poranne

komentarze/plotki na parkiecie, o rzekomej nadzwyczajnej obniżce stóp

Reklama
Reklama

procentowych. Pisałem o tym "przed zamknięciem". Już w pierwszych minutach

sesji, gdy indeksy zaczęły ponownie spadać, Fed Fund Futures prognozowały

20-30% szans na obniżkę stóp procentowych między posiedzeniami. Tak jakby

powoli się zastanowić, to mamy tutaj mały paradoks. Indeksy bardzo mocno

urosły z powodu ewentualnej obniżki, której przy takim wzroście indeksów

Reklama
Reklama

oczywiście nie będzie ;-) Wracając do tego co na sesji, to jej końcowy wynik

i tak nie odzwierciedla całego rajdu. Indeksy zaczęły przecież na dużych

minusach. Na wykresach Dow skończył bardzo niefortunnie na linii trendu

spadkowego. Dow.gif Szeroki rynek SP500.gif ma jeszcze trochę miejsca,

podobnie jak spekulacyjny Nasdaq.gif

Reklama
Reklama

O poszczególnych spółkach czy wydarzeniach nie ma co na takim rynku

rozmawiać. Konferencja JP Morgan, który chwalił sam siebie nie są oczywiście

powodem do rajdu. Wczoraj go tylko ułatwiały, a impuls jak pisałem poszedł z

ewentualnej obniżki stóp. Dzieła zniszczenia dokonały same niedźwiedzie,

które by zamknąć ogrom nagromadzonych przez ostatnie tygodnie pozycji, muszą

Reklama
Reklama

najzwyczajniej kupować. Takie zachowanie jest typowe dla rynku niedźwiedzia

!!! Wszystkim, którzy oburzają się na taką nutkę pesymizmu po takim rajdzie

w USA przypomnę, że dokładnie to samo pisałem po każdym rekordowym rajdzie

Nasdaq, ostatni na 1700 pkt. Wczoraj rekordy bił dziadzia Jones, który

zanotował drugi rekordowy punktowy wzrost w historii i pierwszy procentowy w

tym roku. Większy wystrzał był tylko po krachu w 87 roku, a analogicznie do

tamtego okresu zachował się także wskaźnik strachu VIX, który poprzednią

sesję zamknął po raz pierwszy od tamtego okresu powyżej 50. To oczywiście

zdecydowanie poprawi nastroje i w krótkim terminie

powinno dać bykom trochę odetchnąć, formując w średnim terminie jakieś

kruche dna w okolicach narysowanych w weekend małych byczków. Najważniejsza

dla średniego terminu wydaje się dopiero dzisiejsza sesja. Wczoraj był dzień

zamykania krótkich, a dziś zobaczymy ile warte są obecne poziomy. Tutaj

musiałoby już pójść kupno od instytucji, które będą chciały zarobić na

wzroście, a nie tylko realizują zyski. To ogromna różnica.

AHI skończyło na zero (choć zamieszanie wokół AOL dało nawet na momencik -

40 pkt) i czekamy na kolejną serię zapowiedzianych wyników, z których

najważniejsze to chyba Qualcomm, a najśmieszniejsze ... Worldcom, oraz na

dane makro, o których na razie tylko wspomnę (10:00 niemiecki Ifo, 14:30

dobra trwałego użytku w USA, wnioski bezrobotnych, a o 16:00 dane o rynku

nieruchomości). Europa oczywiście

trzymaliśmy się relatywnie dużo mocniej od kolegów z zachodu. Tam wszystkie

dołki były już poprzebijane, a my do swoich mamy 10%. To nie pomoże w

odreagowaniu, choć tak naprawdę górę biorą emocje, a nie wycena spółek

(obojętnie czy fundamentalna, czy porównując je do zachodnich

odpowiedników). Ze spółek warto zwrócić uwagę na "zamierzającą" podnieść

zyski KGHM, dającą całkiem przyzwoite wyniki TPS i negatywną gwiazdę

ostatnich sesji - Softbank.Te powinny dziś najmocniej świecić. Wyzwaniem dla

byków jest na dzisiaj poniedziałkowa mała luka hossy. Kontrakty.gif

Indeks.gif Jeśli uda się ją dzisiaj zakryć, to wniesie to sporo optymizmu na

parkiet i nawet przy ponownym testowaniu dołków przez USA (to dopuszczam -

jedynie nie spodziewam się jakiegoś znaczącego pogłębienia spadków) zmieni w

krótkim terminie nastawienie inwestorów. Proszę tylko bez euforii, bo

skończy się tak jak ostatnia korekta testująca górne ograniczenie kanału

spadkowego, a spadki już chyba wszystkich zmęczyły. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama