Skończyliśmy przy minimach, a taka świeczka wygląda po prostu paskudnie,
choć (czymś byki muszę pocieszyć) niektóre "japońce" uznają takie sesje za
ostatnie fazy sprzedaży. Ciężko w ogóle się nad tym zastanawiać teraz.
Złapanie dołka na tym rynku próbować można dopiero po odzyskaniu przez niego
siły i przebiciu jakiś oporów. Wcześniej zawsze kończyło się to takim samym
dramatem.
Zapaleni dołkołapacze marzą pewnie o teście zeszłorocznego dołka (także
poziom 1998 roku). wig20.gif wig20fut.gif Ale scenariusz w którym dotykamy
dołka i odbijamy mocno do góry może być wywołany tylko sztucznie przez OFE i
trochę dziwnie by to wyglądało. Albo czeka nas jakaś kapitulacja z
przebiciem dołka i dopiero wzrosty, albo na poziomie dołka wejdziemy w
dłuższą konsolidację,. Dopiero takie rozwiązanie da trwały wzrost. Tak
trzeba zakładać, a jeśli dołek jest już teraz, bo światowe rynki ruszą do
dalszego mocnego odreagowania, to ucieczka 40-50 pkt od minimów przeceny na
Wig20 czy kontraktach nie będzie chyba zbyt bolesna, jeśli dzięki temu
unikniemy niepotrzebnych strat. Tak więc o jakimkolwiek optymizmie mówić
można dopiero przy teście dołka, lub wyjściu nad 1100-20 które stało się
teraz silną barierą podaży. MP