Reklama

Cmentarz po sesji

Publikacja: 25.07.2002 16:55

Sesja mocno przetrzepała bykom skóry. Otwarcie było dość euforyczne z 23

punktowym wzrostem. Skończyło się większym spadkiem. Rano oczekiwania w

sumie słuszne, bo rally w Stanach było rzeczywiście imponujące. Zresztą

poziom ten potwierdził także kasowy, który rozpoczął nawet tuż pod poziomem

1100 pkt zerując przy okazji bazę. To jednak był już koniec dobrych wieści. Oprócz dobrego otwarcia, na które nie potrzeba prawie kapitału, popytu już dzisiaj więcej nie zobaczyliśmy.

Reklama
Reklama

Rynki na wstępie przestraszył słaby niemiecki indeks Ifo, ale to chyba nie

było dzisiaj zapalnikiem do podażowej bomby. Teraz spadek wynikał tylko i

wyłącznie z naszych problemów, z których głównym było trzymanie rynku przez

ostatnie ogromne zachodnie przeceny (przez co nasze akcje są relatywnie

droższe), oraz problemy Softbanku, który zasiał ferment na całym rynku

(szczególnie braciszek PKM ucierpiał). Spółka zaprzecza "kreatywnej

Reklama
Reklama

księgowości" jak tylko może i ja akurat prawdziwości tych słów nie ocenie.

Inwestorzy jednak dali dość jasny wyraz temu, co myślą o finansach spółki.

To mocne ostrzeżenie dla inwestorów, szczególnie tych instytucjonalnych,

którym w głowie się nie mieści, że nasze spółki potrafią pomimo opiekunów z

OFE spadać po kilkadziesiąt procent. Szlak został przetarty i przy

podejrzeniach następnych firm sama świadomość zagrożenia taką przeceną może

Reklama
Reklama

już źle działać na rynek. Tak więc Softbank zrobił sporo szkody, niezależnie

od kilku zabranych punktów w indeksie.

Rynek calusieńki dzień wyglądał fatalnie i można zachodzić w głowę, kto

stawał w środku przeceny po długiej stronie rynku. A sporo tego było, na co

wskazuje chociażby dość szybko rosnący LOP, który tuż po południu

Reklama
Reklama

przekroczył 19,5k Dłudzy zamiast zamykać stratne pozycje w większości je

uśredniali. Niemal codziennie przynosi to ostatnio straty, ale wszyscy dalej

próbują łapać dołek. Próby mocno nasiliły się tuż pod wczorajszym

zamknięciem, zarówno dla indeksu jak i dla kontraktów. Tutaj parę godzin

trwała konsolidacja, ale przed danymi w USA rynek zaczął wybijać się dołem z

Reklama
Reklama

konsolidacji. Kontrakty01.gif Indeks01.gif Dane o dynamice zamówień na

dobra trwałego użytku były fatalne. Głównie za sprawą ogromnego spadku na

zamówienia samolotów. To tylko przyspieszyło przecenę, która i tak po wyjściu

dołem wydawała się już nieuchronna. W tym momencie już wielu inwestorów nie

wytrzymało i spadek LOP był dwukrotnie szybszy niż poranna zwyżka.

Reklama
Reklama

Skończyliśmy przy minimach, a taka świeczka wygląda po prostu paskudnie,

choć (czymś byki muszę pocieszyć) niektóre "japońce" uznają takie sesje za

ostatnie fazy sprzedaży. Ciężko w ogóle się nad tym zastanawiać teraz.

Złapanie dołka na tym rynku próbować można dopiero po odzyskaniu przez niego

siły i przebiciu jakiś oporów. Wcześniej zawsze kończyło się to takim samym

dramatem.

Zapaleni dołkołapacze marzą pewnie o teście zeszłorocznego dołka (także

poziom 1998 roku). wig20.gif wig20fut.gif Ale scenariusz w którym dotykamy

dołka i odbijamy mocno do góry może być wywołany tylko sztucznie przez OFE i

trochę dziwnie by to wyglądało. Albo czeka nas jakaś kapitulacja z

przebiciem dołka i dopiero wzrosty, albo na poziomie dołka wejdziemy w

dłuższą konsolidację,. Dopiero takie rozwiązanie da trwały wzrost. Tak

trzeba zakładać, a jeśli dołek jest już teraz, bo światowe rynki ruszą do

dalszego mocnego odreagowania, to ucieczka 40-50 pkt od minimów przeceny na

Wig20 czy kontraktach nie będzie chyba zbyt bolesna, jeśli dzięki temu

unikniemy niepotrzebnych strat. Tak więc o jakimkolwiek optymizmie mówić

można dopiero przy teście dołka, lub wyjściu nad 1100-20 które stało się

teraz silną barierą podaży. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama