Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 26.07.2002 08:28

Jakże odmiennie wyglądał wczorajsza sesja w Stanach w porównaniu z tą na

warszawskiej giełdzie. Po wyskoku dzień wcześniej, wczoraj udało się

tamtejszym indeksom wykreślić korektę. Dwa z nich wróciły nawet w pobliże

poprzedniego zamknięcia Dow.gif Jones SP500.gif Oczywiście na tych indeksach

nie było marazmu. Zmienność na tamtejszym rynku jest ostatnio dość spora. W

Reklama
Reklama

połowie dnia DJ był już sporym minusie, ale pod koniec sesji udało mu się

wykaraskać. Swoją dobrą kondycję zawdzięcza w dużej mierze SBC

Communications, Merck, Boeing, DuPont i Procter & Gamble. Nie bez wpływu na

końcowy rezultat było odrabianie strat przez J.P. Morgan i Citi. Jedynie

Nasdaq.gif skończył wczorajszą sesję na dużym minusie - głównie dzięki

Taiwan Semiconductor, firmy będącej podwykonawcą producentów

Reklama
Reklama

półprzewodników. Za jej słabe wyniki i pesymistyczne prognozy dostało się

wielkim tego rynku: Applied Materials -14%, KLA-Tencor -9.2%,

Teradyne -11.8%, Novellus Systems -10.9%, Intel -6.5% i Advanced Micro

Devices -7.1%. Oczywiście swoje do spadków dorzucił AOL spadając o ponad

15%. Sprawa podejrzeń o "kreatywną księgowość" w stosunku do tej spółki jest

już szeroko znana. Spadł też Qualcomm po obniżeniu rekomendacji wydanej

Reklama
Reklama

przez UBS Warburg z "kupuj" na "trzymaj". W przypadku tej ostatniej spółki

sporo zostało odrobione w czasie notowań po sesji. Spółka przedstawiła swoje

wyniki. Zysk 24c na akcje okazał się większy o 2c na akcje od poziomu

prognozowanego przez analityków. Po spadku o prawie 12% w czasie regularnej

sesji, spółka zyskała 8% po podaniu wyników. W tym czasie odrabiały woje

Reklama
Reklama

straty także spółki sektora półprzewodników. Na uwagę zasługuje także mocny

skok cen Tyko (+29%), po tym jak poinformowano, że były szef Motoroli,

Edward Breen został nowym CEO spółki. Ogólnie było lekko pozytywnie i AHI

zakończył swoje notowania na lekkim plusie (+0,6%). Na takie ocieplenie nie

zareagowały jednak indeksy w Azji. W Tokio mamy do czynienia ze spadkiem o

Reklama
Reklama

ponad 3%, a Hong Hongu o 1,8%. Trudno się zatem dziwić, że obecnie kontrakty

w USA notowane są na minusie (ok.1%) w stosunku do fair value.

W takiej sytuacji nie można liczyć na zbyt dobre otwarcie na naszym rynku.

Wprawdzie Dax zakończył wczoraj swoje notowania, gdy DJ notował swoje

minimum, to jednak sytuacja po sesji sprawia, że wzrost na giełdzie

Reklama
Reklama

niemieckiej nie będzie nadzwyczajny. Raczej byłbym skłonny oczekiwań wahań w

okolicach wczorajszego zamknięcia. My, z racji swoich opóźnień mamy jeszcze

sporo do nadrobienia, więc nie wykluczone, że niedźwiedzia fiesta będzie

trwała nadal w najlepsze, choć już nie będzie to wczorajszy karnawał. Myślę,

że nasilenie zabawy spadnie do poziomu obserwowanego na balu o 3 rano.

Pierwsze opory są tak wysoko, że właściwie małe szanse by dziś padł jakiś

choćby najmniejszy sygnał kupna Kontrakty.gif Indeks.gif Dziś prawie przez

całą sesję powinno być spokojnie. Dane mamy dopiero o 15:45 i to w Stanach

(rewizja wartości wskaźnika nastrojów Uniwersytetu Michigan). O 16:00 GUS

poda dynamikę cen żywności w pierwszej połowie lipca. To mogą być ciekawe

dane zważywszy na ich wpływ na inflację, która ma już podobno nie spadać.

Interesujące też może być wystąpienie MF na forum Sejmu. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama