Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 26.07.2002 16:22

Cóż za sesja. Zupełna odwrotność wczorajszej. Początek słaby. Na rynku

mieliśmy spadki, które sprowadziły nas do nowych minimów bessy (1025).

Później była mała konsolidacja i to, do czego można się przyczepić. Ni stąd,

ni zowąd pojawiły się poważne oferty kupna wystawione przez małą grupę

graczy. Chwilę z nimi walczono i w końcu kupujący zostali nakarmieni. Popyt

Reklama
Reklama

był jednak stały i utrzymywał kursy na jednym poziomie, by po chwili

zgarniać oferty podaży i wyciągać ceny na wyższe poziomy. Coś się kroiło. Ta

śmierdząca akcja po krótkim czasie znalazła potwierdzenie na rynku kasowym.

Jak gdyby nigdy nic, akcje przeceniane spotkały się nagle z dużym

zainteresowaniem kupujących. Atak popyt zgarniał wszystko, co leżało w danej

chwili na stole. Kontrakty oczywiście też już rosły, by po pokonaniu

Reklama
Reklama

lokalnego maksimum na 1049 pkt wystrzelić do góry niczym z procy. Po raz

kolejny mamy na rynku sytuację, która nosi ewidentne znamiona przecieku.

Jestem jednak realistą, i mimo mojego utyskiwania nie spodziewam się, by ta

jak też inne, poprzednie akcje znalazły swój finał w sądzie. Taki mamy chory

rynek. Trudno jednak przyjąć spokojnie do wiadomości fakt istnienia na rynku

niemal jawnej grupy uczestników mających dostęp do informacji znacznie mniej

Reklama
Reklama

jawnych. Mając w pamięci dotychczasowe sukcesy regulatorów rynku szczerze

wątpię, czy uda się coś w tej sprawie coś zrobić. Wróćmy do techniki. Wzrost

wprawdzie imponujący, ale w skali intra Kontrakty01.gif Indeks01.gif Patrząc

średnioterminowo, nic się nie zmieniło. Nadal mamy trend spadkowy. Co

ciekawe, dzisiejszy wzrost można wziąć (na razie) za odreagowanie

Reklama
Reklama

wczorajszego jeszcze większego spadku. Zamknięcie dokonało się na poziomie

połowy ostatniej dużej czarnej świeczki. Jak zawsze, każde odbicie może być

tym, które rozpocznie TĄ korektę, ale o tym przekonamy się dopiero po jakimś

czasie. Na tą chwilę powstrzymałbym się od euforii. W poniedziałek

przekonamy się, co z tego będzie. Na dogłębną analizę całego tygodnia

Reklama
Reklama

zapraszam w niedzielę do "Weekendowej..." KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama