Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 31.07.2002 16:47

Początek sesji nie zapowiadał nic szczególnego, tym bardziej, że po południu

mieliśmy mieć dość ważne dane w Stanach. Z reguły wtedy inwestorzy

wstrzymują się z podejmowaniem jakichkolwiek decyzji. Dzisiaj odeszliśmy

nieco od tego schematu i to nie tylko nasz rynek. Pół godziny po otwarciu

rynku kasowego niemiecki Dax zaczął marsz ku szczytom na +1,7%. Nie trzeba

Reklama
Reklama

było długo czekać na reakcje GPW. Natychmiast zaczął pojawiać się dość spory

popyt, który jeszcze szybciej ze straszenia przeszedł do działania. Niemal

jednym ruchem doprowadziło to indeks do 1092.58 gdzie ustanowiliśmy szczyt.

Jako, że kanały stały się ostatnio modne, to szczyt wypadł dokładnie na

górnym ograniczeniu kanału wzrostowego. Indeks01.gif Wszystko miało miejsce

koło południa i jak na tą porę dnia (jeszcze przed danymi i przy słabości

Reklama
Reklama

rynku w ostatnie dni) taki 3% wzrost był nieco przesadzony, a górne

ograniczenie kanału było nie do sforsowania. Kontrakty zresztą rozciągały

ujemną bazę i nie wierzyły w dalszy ruch do góry, a ruch wzrostowy

wywoływany był bardziej zamykającymi krótkie pozycje (po wyjściu z kanału w

tym przypadku spadkowego Kontrakty01.gif ), niż "zdrowym" popytem widzącym

dalszy wzrost. Takie zachowanie nie świadczy dobrze o trwałości ruchu.

Reklama
Reklama

Odbicie indeksu od górnego ograniczenia kanału doprowadziło do spadku ponad

15 pkt i przed danymi w USA zaczęliśmy odrabiać tą stratę licząc, że Ameryka

nam trochę pomoże. Mocno się inwestorzy przeliczyli, zarówno na GPW jak i w

Eurolandzie. Amerykańskie PKB za 2 kwartał zamiast wstępnych danych +2,3%

wyniosło tylko 1,1%. To był tylko wstęp do fatalnych informacji. Do tego

Reklama
Reklama

doszła weryfikacja danych za poprzedni kwartał, od którego odjęto 1,1% i

zamiast rzekomo końcowego wzrostu 6,1% mamy tylko 5,0%. Korekcie poddano też

cały 2001 r. w którym zmieniono podawane wcześniej 1,2% na 0,3%. Tak duża

korekta, tak znaczących danych i wszystko po tylu miesiącach ??? Przy

nastrojach panujących na rynkach jeszcze tydzień temu to wywołałoby lawinę

Reklama
Reklama

podaży. Obecnie atmosfera po ostatnich odreagowania jest tak bycza, że

dzisiaj z początku tak naprawdę mało kto się tym przejął. A może jeszcze nie

wszyscy zdążyli się zorientować co to za dane ? Poważnie mówię. Proszę

zobaczyć, że Amerykanie bardzo często reagują na dane tak naprawdę dopiero

po wystąpieniach/komentarzach analityków głównych banków. Ja odebrałem je

Reklama
Reklama

bardzo negatywnie, szczególnie że doszły do tego wprost fatalne dane Chicago

PMI (51,5 vs 56,5), o wybuchu w Jerozolimie nie wspominając. Cóż ...

wyprzedany rynek rządzi się swoimi prawami. Możliwe że nawet indeksy

amerykańskie wyjdą dzisiaj na plusy, na co chyba mocno liczyli nasi rodzimy

gracze umiarkowanie reagujący na wszystkie negatywne informacje.

Zamieszanie w końcówce zabrało wprawdzie jeszcze trochę punktów od szczytu,

ale widać było, że inwestorzy dochodzą do wniosku, że jeśli USA się dzisiaj

wybroni to tak naprawdę gorzej być nie może. Wyniki gigantów giełdowych w

większości już podane, ostrzeżenia także, a gorszy dzień danych makro (tak

ważnych) szybko się nie trafi. Obrona rynku w tym momencie wlałaby w krótkim

terminie trochę optymizmu w serca inwestorów. Zobaczymy co z tego wyniknie o

22:00. Na razie skończyliśmy na małym plusie, a wynik sesji uznałbym za

remisowy. Świeczka wprawdzie biała i na plusie, ale przeszkadza ten górny

knot. Na koniec trzeba oczywiście napisać w końcu o polskich danych makro.

Podany pod koniec sesji deficyt okazał się bardzo dobry, choć jego pozytywną

wymowę niewątpliwie psuć będzie obniżenie przez S&P ratingu dla polskich

papierów. Każda strona znajdzie jakiś argument dla swoich pozycji. W tej

chwili bardzo trudno prognozować jutrzejszą sesję, tym bardziej, że będzie

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama