W takiej atmosferze trudno było o poprawę notowań. Dołożyło się jeszcze negatywne informacje ze spółek. Walt Disney obniżył prognozy finansowe na trzeci kwartał (otrzymał też kilka gorszych rekomendacji od analityków). Lekko pozytywnym elementem były obroty - spadły wyraźnie na obu rynkach. Poza tym w ostatnich 30 minutach miało miejsce nieco mocniejsze odreagowanie spadków z całej sesji. W tym tygodniu koleje spółki opublikują raporty kwartalne - dzisiaj m.in. Procter&Gamble a we wtorek Cisco Systems. Poza tym już w następny wtorek jest posiedzenie FOMC - to może wprowadzić uspokojenie na rynku w najbliższych dniach.
Zamknięcie w USA przełoży się negatywnie na nasz rynek. Do żadnego optymizmu nie będzie też zachęcać informacja ze strony TPSA o utworzeniu dodatkowych rezerw w drugim kwartale. TPSA w ostatnich dniach należała do spółek, które były silnie akumulowane. Taka informacja najprawdopodobniej spowoduje, że akumulacja przeniesie się na niższe poziomy cenowe.
W piątek widać było, że rynek jest na rozdrożu - z jednej strony niepewność dotycząca koniunktury na zachodzie, z drugiej oczekiwania na publikację wyników spółek za drugi kwartał. Dzisiaj może być podobnie - do momentu kiedy największe spółki nie opublikują raportów kwartalnych nie dojdzie do wyraźniejszego ruchu na rynku. W takiej sytuacji notowania będą przebiegać w rytm tego co się będzie działo w Europie. Sesja powinna rozpocząć się umiarkowanym spadkiem WIG20. Później możliwe jest opadanie rynku pod własnym ciężarem a następnie przejście do stabilizacji. Pierwszym wsparciem dla indeksu jest 1067 pkt. Następnym dopiero 1044 pkt.