Na początku sesji baza była mocno ujemna, później zaczęła systematycznie wzrastać, ponieważ gracze dostrzegli, iż spadki w Eurolandzie nie mają znacznego wpływu na nasz rynek kasowy.

Sesje w USA zakończyły się kolejnymi spadkami (NASDAQ ustanowił swoje nowe pięcioletnie dno w cenach zamknięcia). Dziś można oczekiwać kolejnych spadków na zachodzie przy najmniej w pierwszej fazie sesji. Później wszystko jest możliwe i może zacząć się odbicie. U nas sytuacja także nie najlepsza. Już po otwarciu powinniśmy dyskontować słabą Europę oraz kiepskie wyniki rodzimych spółek (PeKaO, Elektrim, Optimus....). Wynik PeKaO jest decydujący i to powinno zaważyć na całym sektorze ( analogia z sesją kiedy spółka obniżyła prognozę zysków).

Dla kontraktów pierwsze wsparcie to 1045-47 punktów i tam powinno się zacząć. Później czeka nas być może test poprzednich dołków w obszarze 1025-1030 punktów. Sesja może mieć dziś jednokierunkowy przebieg, choć należy przyglądać się zachowaniu giełd zagranicznych.