Wczoraj co prawda opublikowany został tylko raport o aktywności w sektorze usług (nieco gorszy od oczekiwań), ale inwestorzy podobno mieli w pamięci poprzednie złe dane makro. Atmosfery nie poprawili analitycy - Lehman Brothers obniżył rekomendację dla Cisco Systems (dzisiaj opublikuje wyniki kwartalne). Spadał Procter&Gambie mimo wyższego od oczekiwań zysku (w tym przypadku ważniejsze dla rynku były niższe od oczekiwań przychody spółki). Sesja miała dość jednostronny przebieg - nie było właściwe żadnej próby zahamowania spadków. Obecnie jedynymi powodami przemawiającymi za odbiciem jest duże wyprzedanie rynku oraz bliskość lipcowych minimów indeksów. O tym czy spadki uda się zatrzymać mogą zadecydować dzisiejsze (publikowane po sesji) wyniki Cisco.
Zamknięcie w USA znowu odciśnie piętno na naszym rynku. Niestety to nie jedyny powód dla przeceny w trakcie dzisiejszej sesji. Większe znaczenie będą miały opublikowane wczoraj wyniki spółek - z pewnością do żadnego optymizmu nie zachęcą. Największym rozczarowaniem jest rezultat Pekao. To ostatnia z dużych spółek, która cieszyła się jeszcze zaufaniem rynku. Po takim wyniku na pewno to zaufanie zdecydowanie się zmniejszy. Fatalne wyniki podały Optimus i Elektrim. Względnie dobry jest wynik KGHM, dzisiaj prawdopodobnie jednak zostanie zupełnie zignorowany. Notowania najprawdopodobniej rozpoczną się znacznym spadkiem indeksów. WIG20 pierwsze wsparcie ma na 1042 pkt (zamkniecie z 25 lipca). Jest jednak mało prawdopodobne aby utrzymało się ono w trakcie sesji. Następnym, jednak mniej istotnym, jest 1026 pkt (minimum intraday z 26 lipca). W perspektywie najbliższych sesji trudno liczyć na wyraźniejszą poprawę notowań. Niewielkie odbicie możliwe jest z psychologicznego 1000 pkt. Ten poziom może się jednak długo nie utrzymać. W ciągu kilku tygodni dość prawdopodobne jest wyznaczenie przez WIG20 nowego kilkuletniego minimum.