Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 07.08.2002 08:18

Mógłbym przetłumaczyć parę artykułów z serwisów amerykańskich, ale pewnie

czytelnicy pomyśleliby, że jestem obłąkany. Ja przynajmniej odnoszę takie

wrażenie, czytając rzekomo poważne komentarze po amerykańskiej sesji.

Głównym powodem do wzrostu okazała się bowiem .... zapowiedź Lehman

Brothers, że FED do końca roku ponownie obniży stopy. Właśnie to miało

Reklama
Reklama

zachęcić inwestorów do kupna i wywołać dość dynamiczny i mocny rajd.

Problem tylko w tym, że była to przecież bodajże już czwarta zapowiedź

obniżki stóp, a zresztą tym razem nieco bardziej ostrożna niż ostatnio

prognozowane szybkie 50 pb, czy 75 pb do następnego posiedzenia. Dzięki tym

wcześniejszym zapowiedziom indeksy przez 3 ostatnie sesje spadły powyżej 8%,

Nasdaq 10,3% w ostatnie 4. Co się dzisiaj zmieniło ? Totalnie nic. Ktoś kto

Reklama
Reklama

ogląda giełdę co parę dni nie zagłębiając się zbytnio w powody ruchów

indeksów, może dojść do wniosku, że na takim rynku grają szaleńcy. Zresztą

to samo pomyśli ktoś kto ogląda giełdę codziennie ;-) Faktycznie bowiem

powody wszelkich ruchów bywają często nieracjonalne, a nawet sprzeczne. Były

oczywiście sugestie, że to fundusze przesiadają się z obligacji w akcje i

kontrakty, ale to mamy niemal każdego tygodnia i to nie tylko w dołku, ale i

Reklama
Reklama

na szczytach kilkadziesiąt procent wyżej. Tak więc czemu rynek odbił ?

Powodów można szukać tylko w analizie technicznej Dax.gif najlepszym

przykładem), a ta zachęcała do wzrostu

nie tylko dzisiaj, ale daje rynkowi szansę na jeszcze jedną falkę wzrostową.

Korekta na Nasdaq była wprawdzie za głęboka jak na zwykłą korektę, ale

Reklama
Reklama

powiedzmy, że na tak rozchwianych rynkach można drobne niedociągnięcia

wybaczyć. Dow.gif SP500.gif Nasdaq.gif Do kontynuacji tej fali zachęca

reakcja rynku po wynikach Cisco. O samych wynikach tak naprawdę nie ma co

pisać (14 na 12 centów prognozy). Musiałyby być tak naprawdę wprost

kosmiczne przez kolejne kilka kwartałów by dorównały obecnej kosmicznej

Reklama
Reklama

giełdowej wycenie. Jak na

amerykańskie standardy przystało, liczy się tutaj odniesienie podanych

zysków do prognoz analityków i prognozy firmy na przyszłość (a także

zachęcający inwestorów skup własnych akcji), w których

optymizmu niezależnie od sytuacji tej spółce nigdy nie brakuje (choć teraz

Reklama
Reklama

już prezes nieco ostrożniej się wypowiadał) . Po pierwszej niepewnej

reakcji spółka zaczęła wzrosty i w handlu po sesji zyskała 8%, dając wzrost

AHI o 21 pkt, choć już po zakończeniu notowań posesyjnych optymizm nieco

osłabł i kontrakty już tylko +16 na NQ i +6 na SP.

To oczywiście przełoży się na rynki Eurolandu. Tylko czy od razu musi

oznaczać wzrost ? Niekoniecznie, gdyż np. Dax wzrósł wczoraj 7% (rósł nawet

8%) kończąc sesję jeszcze przed sporą wyprzedażą amerykańskich akcji w

ostatniej

godzinie. Mimo wszystko nawet poranne małe minusy Eurolandu nie muszą wcale

przekładać się na nasz pesymizm, ze względu na ich wspomnianą wczorajszą

sporą zaliczkę. My powinniśmy zacząć na plusie i atakować dość znaczące

opory. W przypadku indeksu jest to linia trendu spadkowego Indeks.gif a po

ewentualnym analogicznym wzroście na rynku terminowym, kontrakty czeka

przeprawa z ostatnim maksem będącym górnym ograniczeniem konsolidacji.1088.

Kontrakty.gif

Później nie jest prościej bo czeka nas masa oporów z pierwszym 1120 pkt na

czele, ale jeśli przebijemy linie trendu na indeksie i wybijemy się z

konsolidacji to

opory nie muszą wcale zatrzymać popytu. Wsparcia w fali spadkowej pękały

przecież jak zapałki. Czemu ma być inaczej z pierwszymi oporami przynajmniej

w fazie korekty. Ewentualny wzrost uznałbym bowiem za korektę ostatniej fali

spadkowej, a jej długość dawać może nadziej, że pierwsze opory nie

zatrzymają tak łatwo korekty. Od kiloptymizmowi odwrócą się o 180 stopni to przedłużymy niestety konsolidację.

Na razie jednak zdania jestem, że ruch korekcyjny przynajmniej do 1120

przydałby się choćby dla odbudowania "naiwności i chciwości" ..... i dobrego

"zashorcenia" ;-) Jeśli nie dzisiaj, to w następnych dniach. Nawet byki,

choć

na razie niezasłużenie, muszą mieć czasami chwile wytchnienia. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama