Przez większość sesji mieliśmy stabilizację w wąskim paśmie wahań, ale na zakończenie notowań futures spadły w okolice wsparcia na 1051 punktów. Sesja miała negatywny wydźwięk i pozostawiła zapewne niemiłe wrażenie wśród graczy.
Wczorajsze sesje w USA zakończyły się znacznymi wzrostami, Europa, która wczoraj wyraźnie bała się spadków za oceanem będzie dziś odrabiać straty już od początku notowań.
Kontrakty powinny rozpocząć sesję od wzrostu jednak mając na względzie przebieg sesji w środę, chyba nikogo nie zdziwi duża zachowawczość inwestorów. Otwarcie powinno wypaść na lekkim plusie, najprawdopodobniej poniżej 1060 pkt. Później w zależności od ewentualnej zwyżki na zachodzie można byłoby liczyć na podejście co najwyżej w okolice 1062-1064 pkt. Wsparciem pozostaje okolica 1050 punktów, a zejście poniżej należałoby traktować jako kolejną próbę testowania ostatnich minimów.