Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 13.08.2002 16:54

Otwarcie mieliśmy na 1064 i tuż nad tym poziomem przez kilka kolejnych

godzin trwał marazm bardzo podobny do wczorajszego. Wprawdzie w pierwszych

minutach wyskoczyliśmy nawet 10 pkt wyżej, ale to trochę przypadkowo za

sprawą stopów, których siłę zwiększył niski obrót. Podobnie niezasłużone

były niektóre plusy na indeksie, gdzie np. Agora rosła ponad 4% podczas gdy

Reklama
Reklama

transakcja 4 akcjami sprowadziła ją spowrotem na zamknięcie. Część spółek w

ogóle nawet nie było przez pewien czas otwartych.

Na takim dziwnym rynku dotrwaliśmy do 14:30. Tuż przed tymi danymi popyt

zaczął mocniej przyciskać, a brak negatywnej niespodzianki z USA wywołał u

nas euforie. Dane o sprzedaży detalicznej w lipcu były zgodne z prognozami i

nie wywołały większych reakcji na świecie. Kontrakty amerykańskie lekko

Reklama
Reklama

wprawdzie wzrosły, ale już bardziej z powodu pozytywnych komentarzy o

prognozach Wal-Mart. Jednak naszym inwestorom kamień spadł z serca, że dane

nie wystraszą rynku, bądź to fatalnym stanem gospodarki amerykańskiej, bądź

brakiem nadziei na obniżkę stóp. I w tym miejscu kończy się analogia do

wczorajszego marazmu.

Mocny wzrost rozpoczęła TPS i PEO (często wyciągane za uszy ulubieńcy

Reklama
Reklama

funduszy), a to pociągnęło dosłownie cały rynek zwiększając bardzo mocno w

ostatnich 2h obroty. W porównaniu do dnia wczorajszego były dwukrotnie

większe na indeksie i czterokrotnie na kontraktach. To właśnie zasługa tej

końcówki.

Nie wypada narzekać na fundamenty, czy logikę wzrostu w momencie gdy ten

Reklama
Reklama

następuje, tym bardziej, że sam spodziewałem się wybicia z konsolidacji

górą, ale chciałbym przypomnieć o czym pisałem rano. Przerabiamy scenariusz

analogiczny do majowego wybicia. Wtedy także dokładnie w tym samym momencie,

czyli po wynikach TPS rynek mocno ruszył do góry. TPS po optymistycznych

prognozach zarządu (fatalnych wynikach) wzrosła wtedy 9,4% i dołożyła

Reklama
Reklama

następne na kolejnej sesji. Dzisiaj tylko 5,88%, ale optymizmu zarządu

przecież dzisiaj nie było - tylko dyskontowanie fatalnych wyników (sic).

Trzeba je oczywiście odnosić do wyceny spółki i jej perspektyw, a nie do

zaniżonych prognoz analityków (kurs nie jest zaniżony). TPS wzrosła w maju

do 15 pln, a cały rynek prawie do 1500 pkt. Nie potrafiłem wtedy wytłumaczyć

Reklama
Reklama

takiego wzrostu i nie będę nawet próbować teraz ... ale sygnały kupna były

dziś przednie ;-) Od dłuższego czasu takie mieliśmy na wskaźnikach, a

dzisiaj potwierdził je ruch cen. Najpierw przeszliśmy linię trendu na obu

rynkach Kontrakty01.gif Indeks01.gif a później kontrakty wybiły się nad

górne ograniczenie konsolidacji, czyli 1088 pkt. Zamknięcie mieliśmy 9 pkt

wyżej. Najbliższym oporem stają się (na obu rynkach) dopiero obecnie okolice

1120 pkt, ale jeśli weźmiemy pod uwagę wysokość konsolidacji, to ruch

powinien być nieco większy. Kierując się tylko analizą techniczną powinniśmy

dojść w okolice 1150 pkt. Na indeksie mamy tutaj małą lukę, na kontraktach

dawne wsparcie w postaci grudniowego dołka. Tak więc jeśli FED jakoś mocno

rynku nie wystraszy to można liczyć na wzrost w okolice 1140-50 pkt. Czy

jest sensowny i czy przyjdzie nam pocierpieć za niego tak samo jak za majowe

harce ? Sądzę że tak, ale w krótkim terminie widać tylko optymistyczne

sygnały. Teraz wszystko w rękach FED. Brak reakcji rynków światowych, nie

mówiąc o wzroście, pomogą w kontynuacji wzrostu na GPW. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama