takiego wzrostu i nie będę nawet próbować teraz ... ale sygnały kupna były
dziś przednie ;-) Od dłuższego czasu takie mieliśmy na wskaźnikach, a
dzisiaj potwierdził je ruch cen. Najpierw przeszliśmy linię trendu na obu
rynkach Kontrakty01.gif Indeks01.gif a później kontrakty wybiły się nad
górne ograniczenie konsolidacji, czyli 1088 pkt. Zamknięcie mieliśmy 9 pkt
wyżej. Najbliższym oporem stają się (na obu rynkach) dopiero obecnie okolice
1120 pkt, ale jeśli weźmiemy pod uwagę wysokość konsolidacji, to ruch
powinien być nieco większy. Kierując się tylko analizą techniczną powinniśmy
dojść w okolice 1150 pkt. Na indeksie mamy tutaj małą lukę, na kontraktach
dawne wsparcie w postaci grudniowego dołka. Tak więc jeśli FED jakoś mocno
rynku nie wystraszy to można liczyć na wzrost w okolice 1140-50 pkt. Czy
jest sensowny i czy przyjdzie nam pocierpieć za niego tak samo jak za majowe
harce ? Sądzę że tak, ale w krótkim terminie widać tylko optymistyczne
sygnały. Teraz wszystko w rękach FED. Brak reakcji rynków światowych, nie
mówiąc o wzroście, pomogą w kontynuacji wzrostu na GPW. MP