Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 14.08.2002 08:31

Duże rozczarowanie inwestorów amerykańskich decyzją Fed ściągnęło indeksy i

sesja w Stanach zakończyła się bardzo słabo. Smaczku dodaje fakt, że przed

spadkiem indeksy przebywały w okolicach swoich linii trendu spadkowego i

teraz wygląda to na odbicie od oporu Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif Stawia to

posiadaczy długich pozycji na tamtejszym rynku w bardzo trudnej sytuacji.

Reklama
Reklama

Czy takie zaskoczenie było racjonalne? Wprawdzie jeszcze przed weekendem

wspominało się możliwości obniżki (sam zresztą sądziłem, że może ona mieć

miejsce) to już przez ostatnie dwa dni nastroje nieco się zmieniły i już

obniżce się nie mówiło. Analitycy ankietowani tuż przed decyzją opowiadali

się za brakiem cięcia. Poza tym patrząc z punktu widzenia inwestora

amerykańskiego, nadal istnieje perspektywa obniżki. Teraz nie było, ale

Reklama
Reklama

skoro nad gospodarką wisi zagrożenie recesją, inflacja nie jest teraz

problemem, to całkiem możliwe, że obniżka będzie miała miejsce na następnym

posiedzeniu. Będzie jeśli najbliższe dane makro potwierdzą, że zamiast

upragnionego ożywienia, które przecież miało się pojawić w "następnym

kwartale", mamy pogorszenie się sytuacji. Wtedy można będzie liczyć na

obniżkę, a to może prowadzić ponownie do dziwnych reakcji na te dane. To

Reklama
Reklama

jednak przyszłość i wcale nie taka pewna. Być może inwestorzy za oceanem

stracą to uwielbienie dla obniżek stóp, choć jak widać po wczorajszej sesji

jeszcze im do tego daleko. Po regularnej sesji zbyt wiele się nie działo,

czego efektem jest praktyczny brak zmiany AHI. Applied Materials podał

wyniki, które były nieco lepsze od oczekiwań (zysk 7c na akcje podczas, gdy

Reklama
Reklama

prognozy oscylowały w pobliżu 5c przy przychodach równych 1,46 mld dolarów,

a prognozowano 1,286 mld), ale przecież nie było wczoraj nastrojów do

wzrostu, zwłaszcza, że spółka nie ma optymistycznego spojrzenia na

przyszłość. Lepsze dane podała spółka Network Appliance i wzrosła o 9%.

Obecnie kontrakty w USA notują lekkie minusy względem fair value (NQ -2,7

Reklama
Reklama

SP -0,6).

W takiej sytuacji nie trudno się domyśleć, że zaczniemy dzisiejszą sesję od

spadków. Wprowadzą one pewien element uatrakcyjniający sesję. Tego nie da

się uniknąć. Tu już nie chodzi tylko o spadki w Stanach, ale także o spadki

w Europie, których należy się spodziewać. Jak w tym kontekście wygląda nasz

Reklama
Reklama

wczorajszy atak popytu? Sygnały były dość mocne, ale nie wykluczone, że

podczas dzisiejszej sesji nastąpi korekta, której będzie ruchem powrotnym do

wczoraj pokonany oporów. Te dziś powinny być dobrymi wsparciami

Kontrakty.gif Indeks.gif Zjazd poniżej wsparć mógłby wskazywać, że

wczorajszy atak był kolejną fałszywką, a wtedy ewakuacja z rynku będzie

błyskawiczna. Dziś nie ma żadnych danych makro, więc zdani jesteśmy na

własne siły zerkając raz po raz na rynku europejskie. Jutro dzień przerwy, a

w piątek nie zapowiada się nic ciekawego. Więc faktycznie najbliższą sesją

będzie dopiero sesja poniedziałkowa. Czy ktoś w takiej sytuacji będzie

ryzykował kapitał na ponowną pompkę? KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama