Poziomem, który w dalszym ciągu wyznacza pierwszy i poważny opór pozostaje 1100 punktów. Jeśli obroty na rynku terminowym byłyby dziś w miarę duże to należałoby się spodziewać udanego ataku na ten poziom. W przypadku małej aktywności i marazmu na rynku należałoby się liczyć z oscylacją futures nieco poniżej 1100 punktów. Poziomem wsparcia pozostaje linia trendu spadkowego sforsowana we wtorek a przebiegająca w okolicy 1075 punktów.
Pierwsza część sesji może być spokojna, po południu należy spodziewać się większego ożywienia - dane makro z USA. Po jednodniowej przerwie i dyskontowaniu dwóch wzrostowych sesji w Stanach można oczekiwać, iż nasz rynek będzie odbiegał nieco zachowaniem od rynków europejskich.