dzisiejszej sesji. Brak wyników znaczących spółek, czy innych ważnych danych
makro nie będzie sprzyjać aktywności. W Eurolandzie też nie powinno być
fajerwerków. Sesja w USA
należała raczej do spokojnych, więc Euroland z rana powinien być raczej w
okolicach piątkowych zamknięć, tym bardziej, że w Weekend oprócz kolejnych
zalanych miast nic ważnego się nie wydarzyło. Nie widać jakiś czynników,
które miałyby przepchnąć rynki przez opory, ani szybko się od nich odbić.
Tak samo mizernie zapowiada się nasza sesja. Piątkowa sesja
pozostawiła kiepskie wrażenie (bardzo mocno sypane niektóre spółki) więc z
początku będzie sporo niepewności. Jedyne pocieszenie to koniec "długiego
weekendu", więc może obroty będą nieco większe, a co za tym idzie
ruchy rynku bardziej wiarygodne.
Na wykresach sprawa dość prosta. Kontrakty.gif poruszają się w kanale
wzrostowym i podobnie jak Indeks.gif zatrzymały zeszłotygodniowy wzrost na
ostatniej małej luce bessy. Jej pokonanie otwiera drogę w okolice 1150 pkt.
Wariant pesymistyczny nastąpi po wyjściu z kanału
wzrostowego dołem, co na dzisiaj raczej dla obu rynków (dla indeksu linia
trendu wzrostowego) jest raczej niewykonalne. Scenariusz na dzisiaj bardzo
trudno określić. Nie widać na razie co mogłoby ruszyć mocniej
rynkami i trzeba czekać na nowe dane czy informacje ze spółek, lub reagować
na techniczne sygnały. Te póki w większości w krótkim terminie pozostają
optymistyczne. MP