Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 19.08.2002 08:23

Sesja w Stanach zapowiadała się na mała korektę i tylko Nasdaq wyłamał się

ze spadkowego towarzystwa. Mimo minusów pozostało niezłe wrażenie. Po

słabych danych z rynku nieruchomości i spadku zamiast wzrostu indeksu

nastroju, byki nie miały wczoraj za wielu argumentów za wzrostem, a mimo to

nawet Dow był dwukrotnie na plusie. Mocniejszemu Nasdaq pomagały wyniki Dell

Reklama
Reklama

i to praktycznie ta spółka razem z IBM zapewniła piątkowy wzrost. Nastrojów

na tym rynku nie popsuły nawet obniżenie prognoz wyników dla Intela przez

Morgan Stanley.

Dalej kontynuujemy falę wzrostową, która trwa już niemal 4 tygodnie i

podniosła indeksy po kilkanaście procent. Długo tak jeszcze przed dalszą

bessą ? Na pewno taka bycza atmosfera panować będzie (nawet tuż pod ważnymi

Reklama
Reklama

oporami) do czasu spadku przynajmniej pod linie trendu wzrostowego na

Dow.gif i SP500.gif Nasdaq rządzi się nieco innymi prawami i można różnie na

ten rynek spojrzeć. Albo opór wrześniowego dołka zatrzyma wzrost, albo

możemy mówić o formacji podwójnego dna z zasięgiem wzrostu w okolice nawet

1500 pkt. Nasdaq.gif Na tym rynku takie prognozy są chyba nieco zbyt

niebezpieczne, a nawet jeśli słuszne to obecnie rynek powinien jeszcze

Reklama
Reklama

trochę powalczyć z oporami.

W trendach wzrostowych są nie tylko indeksy. Także ropa bije nowe

wielomiesięczne rekordy. To obawy inwestorów o skutki ataku na Irak.

Pytaniem teraz jest nie "czy" USA zaatakują, ale "kiedy i jakie to będzie

miało skutki". Świadczy chociażby o tym planowana już powojenna pomoc

Reklama
Reklama

humanitarna dla Iraku, czy wypowiedzi Condoleezzy Rice, która przekonywała w

zeszłym tygodniu, że USA nie mają wyboru i muszą podjąć działania przeciwko

prezydentowi Iraku. Jedynie jeszcze nie wiadomo w jaki sposób przeprowadzony

zostanie atak. Inwestorzy jednak wiedzą już jakie to będzie miało skutki i

cena ropy rośnie. To nie jest czynnik sprzyjający wzrostom cen akcji. Ropa

Reklama
Reklama

już prawie 30 dolarów.

Danych makro w tym tygodniu jak na lekarstwo, ale dzisiaj o 16:00 dostaniemy

zarówno dane z USA (wskaźnik wyprzedający LEI za lipiec) jak i informacje o

polskiej inflacji w lipcu. Nieco więcej na ten temat we wczorajszej

Weekendowej. Dla nas to oczywiście trochę za późno, by reagować na

Reklama
Reklama

dzisiejszej sesji. Brak wyników znaczących spółek, czy innych ważnych danych

makro nie będzie sprzyjać aktywności. W Eurolandzie też nie powinno być

fajerwerków. Sesja w USA

należała raczej do spokojnych, więc Euroland z rana powinien być raczej w

okolicach piątkowych zamknięć, tym bardziej, że w Weekend oprócz kolejnych

zalanych miast nic ważnego się nie wydarzyło. Nie widać jakiś czynników,

które miałyby przepchnąć rynki przez opory, ani szybko się od nich odbić.

Tak samo mizernie zapowiada się nasza sesja. Piątkowa sesja

pozostawiła kiepskie wrażenie (bardzo mocno sypane niektóre spółki) więc z

początku będzie sporo niepewności. Jedyne pocieszenie to koniec "długiego

weekendu", więc może obroty będą nieco większe, a co za tym idzie

ruchy rynku bardziej wiarygodne.

Na wykresach sprawa dość prosta. Kontrakty.gif poruszają się w kanale

wzrostowym i podobnie jak Indeks.gif zatrzymały zeszłotygodniowy wzrost na

ostatniej małej luce bessy. Jej pokonanie otwiera drogę w okolice 1150 pkt.

Wariant pesymistyczny nastąpi po wyjściu z kanału

wzrostowego dołem, co na dzisiaj raczej dla obu rynków (dla indeksu linia

trendu wzrostowego) jest raczej niewykonalne. Scenariusz na dzisiaj bardzo

trudno określić. Nie widać na razie co mogłoby ruszyć mocniej

rynkami i trzeba czekać na nowe dane czy informacje ze spółek, lub reagować

na techniczne sygnały. Te póki w większości w krótkim terminie pozostają

optymistyczne. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama