Kontrakty dość chłodno przyjęły fakt nieudanego ataku schodząc do minimum na 1087 punktów. Dopiero na zakończenie sesji zanotowano trochę wzrost na siłę do 1095 punktów skutkiem rozszerzenia bazy do +14 punktów.
Zakończenie sesji w USA nie powinno mieć dużego wpływu na początek sesji u nas. Giełdy zachodnie mogą się otworzyć na lekkich minusach. Nasze kontrakty także powinny zanotować kilkupunktową przecenę. Atak na 1100 punktów byłby możliwy raczej dopiero po otwarciu rynku kasowego. Zapowiada się, ze pierwsza godzina handlu będzie w miarę spokojna, a kierunek określi popyt i podaż na rynku kasowym. Po sesji piątkowej należy zachować dużo ostrożności, a o bardziej odważnym zajmowaniu długich pozycji można by myśleć przy wyjściu indeksu ponad 1100 punktów, co dziś nie będzie sprawą łatwą.