Kluczowy wpływ na wartość dolara miały wydarzenia, których przedsmak poznaliśmy już w zeszłym tygodniu. Z USA dotarła wówczas cała seria złych danych makroekonomicznych: osłabienie koniunktury w sektorze usług, pogarszająca się sytuacja na rynku pracy i przede wszystkim zrewidowane dane o wzroście PKB, z których wynika, że gospodarka USA ma się znacznie gorzej niż dotychczas sądzono. Ekonomiści zaczęli się obawiać, że największa gospodarka świata ponownie wpadnie w spiralę recesji. Wzbudziło to nadzieje na kolejną obniżkę stóp procentowych przez amerykański FED.
Inwestorzy masowo zaczęli kupować obligacje denominowane w dolarach co spowodowało wzmocnienie tej waluty na międzynarodowych rynkach walutowych. Bardzo szybko okazało się, że prawdopodobieństwo obniżki stóp jest nieduże. Czołowe gazety finansowe USA w bardzo sceptycznym tonie wypowiedziały się na temat cięć stóp. Przeważająca większość analityków również nie oczekiwała obniżki. W ich opinii obniżka byłaby bardzo ryzykownym posunięciem. Obecnie stopy procentowe w USA znajdują się na najniższym poziomie od 40 lat po całej serii jedenastu obniżek w 2001 i 2002 roku. Kolejna obniżka oznaczałaby przyznanie się amerykańskich władz monetarnych do tego, że gospodarka znajduje się w fatalnym stanie pomimo podjętych już działań. Mogłoby to sprowokować paniczne reakcje inwestorów. Innymi słowy redukcja stóp procentowych byłaby zagrożeniem dla amerykańskiej gospodarki. W następstwie tych wydarzeń dolar zaczął tracić na wartości.
Zgodnie z oczekiwaniami FED nie obniżył stóp procentowych. W komunikacie po posiedzeniu Zarząd Rezerwy Federalnej stwierdził, że obecnie największym zagrożeniem dla USA jest spowolnienie gospodarcze, a skandale księgowe i kryzys na rynku giełdowym mogą mieć negatywny wpływ na popyt. W opinii analityków taka retoryka otwiera drogę do podjęcia decyzji o obcięciu stóp podczas kolejnego posiedzenia FED we wrześniu. Wrażenie to zostało potwierdzone przez zachowanie rynku i amerykańskich kontraktów futures.
Pod koniec tygodnia opublikowano dwa bardzo ważne indeksy obrazujące nastroje w amerykańskiej gospodarce. Pierwszy z nich Philidalphia Federal Reserve indeks spadł w sierpniu do - 3,1 wobec +6,6 w lipcu. Analitycy oczekiwali wzrostu do +7,2. Kolejny z nich indeks University of Michigan, obrazujący poziom nastrojów konsumentów spadł w sierpniu do 87,9 punktu z 88,1 punktu w lipcu. Spadające indeksy nastrojów mogą w bardzo poważnym stopniu zaważyć na wartości dolara w przyszłym tygodniu.
Czeska korona po zeszłotygodniowym osłabieniu w stosunku od euro nie odrobiła jeszcze strat. Kurs EUR/CZK osiągnął poziom 31,40 nie notowany od marca 2002 roku. Przyczyną tak gwałtownej przeceny korony jest powódź stulecia, jaka nawiedziła Republikę Czeską.