Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 19.08.2002 17:36

Cena złota znowu spada, indeksy znowu rosną... tylko nie nasze. Mowa

oczywiście o tych zza oceanu. U nas dziś po raz drugi tydzień rozpoczynamy

od spokojnej sesji. Wąski zakres wahań oraz niskie obroty to cechy

dzisiejszej sesji oraz tej z poprzedniego poniedziałku. Wtedy były jednak

jakieś ku temu podstawy. Przerwany tydzień nie dawał szans na zbyt wielką

Reklama
Reklama

aktywność. Ta jednak w kolejnych dniach nie była jednak aż taka niska. Dziś

takiej perspektywy nie było. Normalny tydzień czyli normalna aktywność.

Niestety stało się inaczej i dzisiejsza sesja swoją dramaturgią mogła

skutecznie konkurować z "najlepszymi" serialami wenezuelskimi. Pod względem

sytuacji technicznej wiele się oczywiście nie zmieniło. Kontrakty nadal

znajdują się w delikatnym kanale wzrostowym Kontrakty01.gif Wyznacza on

Reklama
Reklama

dynamikę zwyżki będącej korektą całej fali spadkowej. Można przyjąć, że

dzisiejszy spokój był efektem rysowania przez wykres małego trójkąta na

wykresie intraday. Takie podejście każe oczekiwać ponownego ataku na górne

ograniczenie kanału. Pierwszym wsparciem jest krótka linia trendu

wzrostowego (obecnie na 1078 pkt). Jej pokonanie wprawdzie jeszcze nie

przekreśla szans na zwyżkę (takim sygnałem byłoby wybicie z kanału dołem),

Reklama
Reklama

ale znacznie pogorszyłoby sytuację byków. Na indeksie kolejny raz przyszło

nam się odbić od oporu w okolicach 1100 pkt. Indeks01.gif Tym samym, poziom

ten zyskuje na wadze i jego ewentualne pokonanie powinno być dobrym sygnałem

dalszych zwyżek. Wsparciem jest delikatnie rosnąca linia trendu (w tej

chwili okolice 1052 pkt). O tym, czy zwyżki faktycznie będą kontynuowane

Reklama
Reklama

zadecydują także jutrzejsze dane o dynamice produkcji przemysłowej. Gdyby po

raz kolejny okazała się ona większa od prognoz, można by oczekiwać ruchu w

górę. W górę, mimo, że wtedy mocna obniżka stóp stałaby pod dużym znakiem

zapytania. Nasi inwestorzy to nie Amerykanie i u nas fetysz stóp jest

znacznie mniej popularny. W końcu dzisiejsze dane o inflacji, które

Reklama
Reklama

potwierdziły wcześniejsze przypuszczenia o kolejnym jej spadku,

uprawdopodobniły ruch ze strony RPP. Kwestia jego skali. Tą będzie można

prognozować jutro po 16:00 (publikacja danych o dynamice produkcji

przemysłowej). KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama