Interesujące jest również to, że rodzimy rynek od dłuższego już czasu nie reaguje na sygnały płynące z giełd zagranicznych, co często wprowadza graczy w zakłopotanie, gdyż wzrosty na giełdach amerykańskich przekładają się jedynie na wysokie otwarcie.

Technicznie obraz rynku nie uległ większym zmianom. Nadal doświadczamy stabilizacji, której zakres wyznacza bardzo silne wsparcie na poziomie 1050 pkt. (lokalne dno z sierpnia 2001 roku) oraz, raczej psychologiczna, bariera 1100 pkt. Pomimo wąskiego przedziału stabilizacji zaobserwować można wiele pozytywnych sygnałów, które zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienia korekty. Wymienić tutaj można przełamanie poziomu linii trendu spadkowego, pokonanie średniej kroczącej z 15 sesji czy też wyhamowanie spadków przez samą średnią. Do rozpoczęcia korekty brakuje jedynie zdecydowanego pokonania poziomu 1100 pkt. I z tym właśnie może problem. Historycznie rzecz ujmując, rzadko po pierwszym przebiciu średniej pojawiała się wyraźniejsza zmiana trendu. Ponadto powyżej poziomu 1100 pkt. w niewielkiej odległości od siebie znajdują się kolejne bariery podażowe - 1120 pkt. wyznaczone przez 23,6-proc. zniesienie ostatniej fali spadkowej oraz 1150 pkt., gdzie przebiega średnia krocząca z 45 sesji. Biorąc pod uwagę te czynniki oraz widoczną słabość strony popytowej nie będzie zaskoczeniem ponowne testowanie poziomu 1050 pkt.

Daniel Wrzesiński

Bank Przemysłowy SA