Jeżeli jednak sytuacja na światowych giełdach uległaby dalszemu pogorszeniu, to pomimo występującej ostatnio niskiej korelacji między naszym rynkiem a zagranicznymi, możliwe byłoby testowanie ubiegłorocznych minimów. OFE zdają się czekać na jakieś zaangażowanie zagranicy na naszej giełdzie i nie przejawiają skłonności do samodzielnych działań [wyjątek CU i BRE]. Uwagę zwracają też oscylatory, MACD pomimo lekkich negatywnych dywergencji zdaje się tracić impet, zawróciły również Ultimate i Stochastic. Wskaźnik A-D pokazuje wzrastająca dystrybucję.
W strefie Euro ważnym wydarzeniem będzie publikacja wyników Deutsche Telekom. Antycypowana jest duża strata. Na nastroje wpływają także doniesienia o rozprzestrzeniającej się powodzi, która już wyrządziła strat na ok 15 mld EUR. Zapowiada się następny ciężki rok dla firm ubezpieczeniowych. Dzisiejsze dane publikowane o godz. 12 dotyczące bilansu handlowego w Eurolandzie (Trade Balance) za czerwiec nie powinny stanowić impulsu dla popytu. Analitycy przewidują spadek do 5 mld EURO [poprzednia wartość salda bilansu: 8,3 mld EUR.
Kolejny atak popytu, o ile by dzisiaj wystąpił [w co wątpię, biorąc pod uwagę 2 kolejne nieudane próby oraz fakt iż ostatnie wzrosty odbywały się przy coraz mniejszym obrocie] mógłby być spowodowany zagrywką pod otwarcie w Stanach. Dzisiejsze dane publikowane o godz. 12 dotyczące bilansu handlowego w Eurolandzie (Trade Balance) za czerwiec nie powinny stanowić impulsu dla popytu. Analitycy przewidują spadek do 5 mld EURO [poprzednia wartość salda bilansu: 8,3 mld EUR.
Na rynku amerykańskim indeksy po wczorajszej sesji zatrzymały się na średnich kroczących, wolumen zaś był podobny do tego z poniedziałku co przy skali zniżek pozwala rokować nadzieje na to, iż korekta bessy będzie kontynuowana.
Na otwarciu przewiduję spadek, później najprawdopodobniej konsolidacja pod wsparciem i oczekiwanie na USA.