Powodem spadków stały się gorsze od oczekiwań dane dotyczące nastrojów wśród konsumentów (wskaźnik instytutu Conference Baard) oraz mało optymistyczne prognozy Intela (na trzeci kwartał). Wczoraj widać było pewne przesuniecie punktu ciężkości - z danych makroekonomicznych na informacje ze spółek (na Nasdaq`u od samego początku nie widać było optymizmu - wpływ Intela). Taka tendencja może utrzymać się w najbliższych tygodniach - spółki będą przedstawiać ostrzeżenia dotyczące wyników za trzeci kwartał.
Zamknięcie w USA schłodzi nieco dobrą atmosferę jaka zapanowała wczoraj na naszym rynku. Notowania mogą rozpocząć się umiarkowanym spadkiem (WIG20 blisko 1150 pkt). Później możliwa jest jednak lekka poprawa. Najważniejszym momentem sesji powinna być decyzja RPP. Najbardziej prawdopodobne jest obniżenie stóp o 50 pkt bazowych i taka decyzja jest chyba już w cenach. Większa obniżka mogłaby stać się impulsem do wyraźniejszej poprawy notowań w trakcie dzisiejszej sesji.
W perspektywie najbliższych sesji rynek zachowuje jeszcze szanse na niewielki ruch wzrostowy - do luki bessy na 1188 - 1192 pkt. Na tym poziomie znajduje się też 50% zniesienia czerwcowo-lipcowej fali spadkowej. W perspektywie kilku tygodni wciąż bardziej prawdopodobny jest jednak powrót do średnioterminowego trendu spadkowego.