Zastanawiająca jest natomiast rozbieżność pomiędzy zamówieniami na dobra trwałe, na zakup których decyduje się zwykle mając w perspektywie poprawę sytuacji, bądź chociaż zachowanie status quo, a nastrojami, które okazały się nadzwyczaj słabe. Pewnym wytłumaczeniem jest struktura tych zamówień. Najwięcej wzrósł popyt na samochody. To jest głównie skutkiem niskich stóp. Duża cześć pozostałych towarów została sprzedana dzięki promocjom i systemowi nie oprocentowanej sprzedaży ratalnej. To zaś może negatywnie odbić się na wynikach finansowych spółek. W końcu chodzi nie o to aby sprzedać, a aby sprzedać z zyskiem;-)
Indeksy w Stanach wczoraj zniżkowały na dużym obrocie. Najbardziej niebezpieczna sytuacja jest na Nasdaq [głównie za sprawą kiepskich prognoz Intela]. Indeks nowych technologii znajduje się zaledwie 3 pkt powyżej wsparcia.
Na początku sesji możemy pozostawać pod wpływem Frankfurtu. W Niemczech o 10 publikowany jest wskaźnik nastrojów przedsiębiorców Ifo. Prognozowany jest lekki spadek [do 89.5pkt] , ale wczoraj widzieliśmy jak sprawdzają się prognozy.
Dzisiaj możemy spodziewać się nerwowych zagrań przed każdą pełną godziną, jako że RPP nie wyrobiła sobie zwyczaju podawania informacji o ustalonej porze. Z jednej strony decyzja jest dyskontowana, ale obniżka to wspaniały pretekst dla byków. Prawdziwą przesłanką byłoby cięcie o 100 pkt, ale na to Rada raczej się nie zdecyduje.
Na dziś opór to połowa czarnej świecy z 18 lipca, wsparcie 1145, poziom dotychczas trudny do pokonania dla byków, więc możemy spodziewać się tu zaciekłej obrony. Jeżeli niedźwiedzie by przeważyły, następna reduta popytu to ok. 1120. Podczas tej sesji powinno się okazać na ile zdeterminowani są inwestorzy. Osobiście obstawiałbym korektę wczorajszego wzrostu.