W rezultacie takich informacji indeksy przez większą część dnia opadały a lekka poprawa miała miejsce dopiero w ostatnich czterdziestu minutach handlu. Wczorajsze news-y ze spółek są próbką tego, co rynek może czekać w najbliższych tygodniach - im bliżej będzie do końca trzeciego kwartału tym więcej takich ostrzeżeń będzie się pojawiać. Dzisiejsza sesja może mieć jednak nieco spokojniejszy przebieg - możliwe jest nawet lekkie odreagowanie wczorajszego spadku. Pewien wpływ na przebieg koniunktury może mieć (publikowana o 14:30) weryfikacja PKB za drugi kwartał, ale tylko w sytuacji gdyby istotnie odbiegała od szacunków.
Zamknięcie w USA nie pomoże znacząco naszemu rynkowi. Wczoraj widać było, że wielu dużych inwestorów wykorzystało decyzję o obniżeniu stóp procentowych do zamknięcia pozycji. Ponieważ to duzi inwestorzy rozpoczęli obecną falę wzrostową, można się obawiać, że oni ją też zakończą. Obrót na wczorajszym spadku był dosyć wysoki - wyższy niż towarzyszący wtorkowemu wzrostowi. Na wykresie WIG20 uformowała się dość wysoka czarna świeca a indeks znalazł się znowu poniżej kluczowego w krótkim terminie poziomu 1150 pkt. To może sugerować, że obecna dwutygodniowa korekta wzrostowa dobiegła już końca a rynek w perspektywie najbliższych tygodni wróci do trendu spadkowego. Dzisiaj nie powinno być jednak tak źle jak wczoraj. Sesja najprawdopodobniej rozpocznie się od spadku. Najbliższymi wsparciami dla indeksu są 1125 pkt (wczorajsze minimum intraday) oraz 1116 pkt (minimum z 23 sierpnia). W trakcie dnia możliwa jest jednak poprawa, związana z oczekiwaniami na odbicie na rynku amerykańskim.