że nowe porozumienie da obligatariuszom większą pewność i większe przychody
niż miałoby to miejsce w przypadku upadłości". Tak można było myśleć przy
negocjowaniu pierwszej umowy restrukturyzacyjnej. Póki co jednak Ele nie
zapłacił ze swoich długów ani grosza, a w tym czasie straty rosną, rosną i
rosną.
Obligatariusze byli oczywiście dość mocno zaskoczeni, podobnie jak będzie
dzisiaj większość akcjonariuszy ELE. Kurs powinien się mocno wahać, a
pytanie o kierunek byłoby tutaj retoryczne. Minusy są jak w banku. Skoro o
bankach mowa, to nie można pominąć zaangażowania BRE w Elektrim. Tutaj
zarząd denerwuje się chyba bardziej, niż sam Elektrim. Ci pierwsi jak
wynikało z wywiadów mieli jeszcze jakieś nadzieje. Kurs BRE jako właściciela
23% akcji ELE też powinien dzisiaj ucierpieć.
Bez rewelacji o ELE zapowiadało się dzisiaj na podobny marazm do
wczorajszego, z podciąganiem
indeksu na małe plusy. Fundusze miały wykorzystać mały obrót, a dzisiaj
Euroland już by nie przeszkadzał. Spadkowy potencjał w większości
wykorzystany został już wczoraj i do czasu publikacji danych o 16:00 powinno
być tam spokojnie. Amerykański Instytut Zarządzania Podażą (ISM) poda indeks
obrazujący poziom aktywności w sektorze produkcyjnym. Ostatnio indeks spadł
do 50,5
czyli już bardzo blisko ważnej granicy 50 pkt. powyżej której mamy dopiero
rozwój. Obecnie rynek oczekuje wzrostu do 51,8, ale było sporo rozbieżnych
danych przez ostatnie tygodnie. Na przykład wskaźnik a dobra
trwałe. To sugeruje raczej wartości nawet wyższe od prognoz. Żeby
czytelników nie skołować za bardzo, podsumowując oczekuję dobrych danych.
Dane te powinny ustawić dzisiejszą sesję, więc rynki zagraniczne będą
spokojnie czekać. Wcześniej w USA ruchów też żadnych nie będzie, bo
wracający po długim weekendzie inwestorzy będą leniwi jeszcze bardziej niż w
nudne poniedziałki.
To miało zapewnić nam marazm, ale informacje z ELE powinny rynek nieco
rozruszać. Sam ELE ma oczywiście bardzo mały wpływ na indeks, ale może
obudzi trochę sumienia zarządzających, lub zagraniczne fundusze ? Prognozy
na dzisiejszą sesję nie ma sensu stawiać. Trzeba zobaczyć reakcję inwestorów
na BRE i ELE, oraz co najważniejsze, obrót na reszcie spółek. Póki co,
otwarcie na kontraktach parę punktów na minusie, tym bardziej przy kontraktach
amerykańskich spadających po około 1%. Kontrakty.gif
Indeks.gif MP