Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 06.09.2002 17:54

Dzisiejsza sesja wlała nieco nadziei w serca sponiewieranych byków. Ostatnie

spadki, trzeba przyznać dość mocne i szybkim, spowodowały spustoszenia na

rachunkach co mniej rozważnych inwestorów. Tempo spadków raczej skłania ku

tezie, że są one częścią większego ruchu spadkowego zapoczątkowanego już

wiele tygodni temu. Wprawdzie miejsce, w którym akurat teraz dokonała się ta

Reklama
Reklama

korekta może sugerować, że rynek ma ochotę na wyrysowanie podwójnego dna. Ja

bym jednak do tej koncepcji podchodził z dużą dozą sceptycyzmu. W tej chwili

za ewentualnym wzrostem opowiadają się jedynie najszybsze wskaźniki. Jak

wiemy, w silnych trendach raczej nie należy je uważać za wiarygodne.

Sygnalizowane przez nie momenty wyprzedania bądź wykupienia nie są tożsame z

sygnalizowaniem dołka bądź szczytu. Sądzę, że z taką sytuacją mamy obecnie

Reklama
Reklama

do czynienia. Oscylatory mocno spadły dając do zrozumienia, że rynek jest

wyprzedany - pora na korektę. Powtarzam, korektę, by te wskaźniki nieco

ochłonęły. Taka korekta nas właśnie dziś nawiedziła. O wątpliwej sile rynku

świadczy końcówka sesji, kiedy to podaż już na dobre doszła do głosu. Widać

tu duże zniecierpliwienie niedźwiedzi. Wzrost cen nie wykonał nawet minimum,

jakie przystało na korektę spadków. Kontrakty01.gif Indeks01.gif Ta końcówka

Reklama
Reklama

świetnie się wpisuje w całościowy obraz rynku z tego tygodnia. Świeca na

wykresie tygodniowym jest porażająca i niczego dobrego nie wróży. Takie są

wnioski na szybko. Na bardziej szczegółową analizę zapraszam do

"Weekendowej...". KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama