Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 09.09.2002 08:41

Zaczynamy nowy tydzień. Nowe możliwości i nowe nadzieje. Zatrzymanie spadków

nad minimum z lipca drąży w umysłach wielu graczy wizję formacji podwójnego

dna. Ja na jej temat już się wypowiedziałem w "Weekendowej...".

Początek sesji zapowiada się nie gorszy od piątkowego, a to za sprawą

piątkowej sesji w USA. Tam dzięki informacjom od Intela i fantastycznym

Reklama
Reklama

danym o stopie bezrobocia rynek wyskoczył w górę. Ze spółek wchodzących w

skład indeksu Dow.gif Jones Ind. tylko dwie poważnie spadły. Ulubiony przez

polskie dzieci McDonald"s oraz przez część ich rodziców Philip Morris. Temu

ostatniemu dostało się po opublikowaniu ostrzeżenia o możliwości

zmniejszenia zysków przez głównego konkurenta - R.J. Reynolds Tobacco

Holdings. Z innych ciekawych wydarzeń można wymienić spadek cen Lucent

Reklama
Reklama

Technologies (-7,3%) po zmniejszeniu prognoz zysku przez ML. Oczywiście

przeważały jednak wzrosty. Rosły spółki handlu detalicznego po tym jak

spółka Circuit City stwierdziła, że sierpniu jej sprzedaż wzrosła o 10%. To

był miły oddech po tym, jak ostatnio cały sektor dostał cięgi. Oczywiście

rósł sektor półprzewodników po uldze, jaką rynek odczuł po informacji, że

Intel aż tak mocno nie obniża przychodów, jak wcześniej się obawiano. Rosły

Reklama
Reklama

również spółki internetowe, softwarowe oraz sektora biotechnologii.

Ogólnie bardzo miło, ale przyznam, że mam wątpliwości czy takie nastroje

będą panowały przez dłuższy czas. Spójrzmy na wykresy. Dow.gif - po

ostatnich mocnych spadkach piątkowa sesja to raptem część małej

konsolidacji. Nie widać tu na razie żadnych oznak zmiany trendu. Na

Reklama
Reklama

SP500.gif sytuacja wygląda niemal identycznie zatem wnioski można wyciągnąć

podobne. Na wykresie indeksu Nasdaq.gif widać wyraźnie, że ostatnio w modzie

są luki. Rynek jest dość nerwowy i mamy mocne ruchy w każdą ze stron.

Niemniej, także i tu widać, że na razie piątkowy wzrost wiele nie zmienił.

Poza tym nie zapominajmy, że piątkowe wzrosty dokonały się przy dość małym

Reklama
Reklama

obrocie, co raczej byków zbyt optymistycznie nastrajać nie powinno, a więc

kontynuacja piątkowego wzrostu stoi pod dużym znakiem zapytania. Nie można

tez zapomnieć, że za kilka dnia mamy rocznicę ataku na WTC. Mówi się, że

istnieje groźba kojonego. Mówi się jednak tylko w Stanach. U nas widać

wyraźnie spory sceptycyzm, co do możliwości kolejnego ataku właśnie w

Reklama
Reklama

rocznicę. Niemniej doza niepewności istnieje zawsze i to być może wpłynie na

ograniczone zaangażowanie na rynku.

Wróćmy jednak do naszego rynku. Napisałem wyżej, że otwarcia nie należy się

spodziewać gorszego. Nie będzie to takie trudne. Wprawdzie byliśmy świadkami

większości wzrostu w USA, to jednak później się tam nie "zwaliło" , czego

oczekiwała spora grupa graczy. Nie należy też zapominać, że piątkowa

końcówka na rynku kontraktów nosiła znamiona małej paniki Kontrakty.gif

Teraz nastroje będą bardziej wyważone. Zatem otwarcie nieco wyżej. Nie

spodziewałbym się jednak zbyt wiele. Trend jest dość jasno określony oraz

nastroje rynku także. Spadki przychodzą zdecydowanie łatwiej więc nie można

oczekiwać, że nagle się to zmieni. Jeśli rynek miałby faktycznie teraz

zmienić kierunek ruchu to najpierw musiałoby dojść do wyrysowania małej

konsolidacji. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama