Takie zachowanie pozwala więc przyjąć, że powyższa granica w dalszym ciągu zachowuje ważność jako bariera dla głębszej przeceny w najbliższym czasie.

W perspektywie kilkusesyjnej skuteczna obrona wsparcia powinna więc dać pretekst dla próby wzrostowej, za czym przemawiają chociażby dwie ostatnie świece na wykresie. Możliwość poprawy sytuacji w najbliższych dniach sugeruje także zachowanie najszybszych oscylatorów. Tak Stochastic jak i CCI wybiły się bowiem ze stref wyprzedania generując tym samym sygnały kupna. Biorąc pod uwagę te elementy można więc oczekiwać, że kolejne dni przyniosą na rynku odbicie, jednak w dalszym ciągu brak jest powodów pozwalających liczyć na trwalszy ruch wzrostowy. Pierwszy z oporów mamy już w górnych partiach wysokiej czarnej świecy z 3 września z otwarciem na wysokości ok. 8660 pkt. Niewykluczone, że byki stać będzie na test tej bariery, ale z jej sforsowaniem mogą być kłopoty. W jej pobliżu przebiegają bowiem obecnie średnie z 13, 34 i 55 sesji, które znajdują się wprawdzie w układzie typowym dla ruchu bocznego, ale nie zmienia to faktu, że są one także barierami podażowymi mogącymi ograniczyć zasięg ewentualnej zwyżki.

Najsilniejszego z oporów można natomiast spodziewać się w okolicach linii trendu spadkowego opartej o wierzchołki z 20 maja i 22 sierpnia biegnącej aktualnie na poziomie ok. 8900 pkt. Nawet w bardziej optymistycznym wariancie prawdopodobieństwo jej sforsowania w najbliższym okresie jest raczej znikome. O utrzymującej się słabości rynku świadczy układ MACD i ROC, które chociaż wyhamowały spadki w ostatnim czasie to jednak ciągle pozostają poniżej swych poziomów sygnału i jak na razie nie ma zdecydowanych przesłanek zwiastujących wkrótce testy tych granic.

Podsumowując powyższy obraz rynku w ostatnim czasie może skłaniać do umiarkowanego optymizmu jeśli chodzi o kierunek ruchu w perspektywie najbliższych kilku dni, ale w nieco szerszym horyzoncie w dalszym ciągu brak jest wiarygodnych powodów by spodziewać się trwalszej poprawy koniunktury. Obrona jednego z ważniejszych poziomów wsparcia w połączeniu ze wskazaniami najszybszych indykatorów powinna wprawdzie dać pretekst dla wzrostowego odbicia na kolejnych sesjach, ale patrząc na położone dość blisko istotne bariery podażowe miejsca dla takiego ruchu nie ma zbyt wiele. Jest bowiem dość prawdopodobne, że strona popytowa przy obecnym potencjale nie będzie w stanie uporać się wkrótce z tymi oporami i zwyżka okaże się jedynie odreagowaniem dwutygodniowego ruchu spadkowego.