Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 12.09.2002 18:17

Mamy za sobą bardzo interesującą sesję. Ostatnie wzrosty wlały sporo nadziei

w bycze serca. Jednak wczorajsza porażka kazała zachować umiar. To jeszcze

nie był taki rynek byka, jakiego byśmy chcieli oglądać. Wzrost na małym

obrocie nie jest zbyt szczęśliwym zestawieniem. Dlatego dzisiejsza sesja

miała nam odpowiedzieć na pytanie, o nastroje panujące na rynku.

Reklama
Reklama

Dzisiejszego dnia, kiedy to obrót miał być większy, mieliśmy się przekonać,

czy wczorajsze fiasko walki byków z poziomem oporu na wykresie indeksu było

tylko wypadkiem przy pracy, czy też oznaką słabości kupujących. Liczyłem na

drugi test wspomnianego oporu (poziom luki bessy z 3 września) Indeks01.gif

Niestety w ogóle do niego nie doszło. Trend dał o sobie znać. Na rynku

terminowym spadki właściwie zaczęły się już samego otwarcia. Gdy ruszył

Reklama
Reklama

kasowy, wszystko było jasne. Test oporu stał się bardzo mało prawdopodobny.

Całą sesję rynek był pod władaniem sprzedających. Gdy rodziła się korekta

rynek otrzymał cios w szczękę. Został on wyprowadzony ze Stanów, gdzie

opublikowano słabe dane makro. Duża liczba nowych wniosków o zasiłek dla

bezrobotnych oraz większy niż oczekiwano deficyt na rachunku bieżącym

sprawiły, że rynki zjechały. U nas przejawiło się to w zakończeniu małej

Reklama
Reklama

korekty wzrostowej i kontynuacji spadków. I tak w czasie jednej sesji padły

dwa poziomy zniesienia fali wzrostu z 1028 do 1102 pkt - 38,2% i 50%.

Dopiero zniesienie 61,8% zatrzymało spadek. Jednak wcześniej została

przebita linia trendu wzrostowego Kontrakty01.gif co nie nastraja

optymistycznie. Podobne wnioski można odnieść po tym, że zamknięcie sesji

Reklama
Reklama

równe jest jej minimum. Widać, że podaż atakowała do samego końca. Jedyny

pocieszeniem byków jest druga luka na wykresie indeksu, z tym, że luka

hossy. Na razie okazała się ona skutecznym wsparciem. Można się spodziewać,

że jutro będziemy świadkami próby jej zamknięcia. Skąd to przekonanie? Po

realizacji wymaganego przez odwróconą formacje głowy i ramion ruchu, została

Reklama
Reklama

wyrysowana kolejna taka formacja, przy czym teraz nie jest ona już odwrócona

wykres.gif Podczas dzisiejszych spadków linia szyi tej formacji została już

przebita. Mierząc wysokość formacji można dojść do wniosku, że minimalny

zasięg spadku mniej więcej pokrywa się z poziomem dołka z lipca tego roku.

Można więc stwierdzić, że z dużym prawdopodobieństwem czeka nas kolejny test

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama