Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 13.09.2002 08:44

Tak zwana "patridiotyczna" hossa skończyła się wczoraj bardzo brutalnie.

Sesja na rynku amerykańskim była prawie odzwierciedleniem wczorajszego

zachowania GPW. Słabe otwarcie i systematycznie do dołu, z zamknięciem na

minimach sesji. Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif Inwestorzy dość szybko

zrozumieli, że brak nowych ataków nie jest żadnych powodem do wzrostu, tym

Reklama
Reklama

bardziej jeśli poprzednie sesje ten "brak" już dyskontują. Specyfikę 11

września oczywiście rozumiem, ale idąc byczym tokiem myślenia, hossa powinna

być codziennie, bo nie było powodzi, ataków terrorystycznych, lub innych

tragedii. Dobrze, że inwestorzy szybko zrozumieli błąd, a pomagała w tym

spora dawka pesymistycznych informacji.

Zaczęło się jeszcze w czasie naszej sesji od fatalnych danych z rynku pracy

Reklama
Reklama

i rekordowo wysokiego deficytu. Kolejne słoiki miodu to wystąpienie

Greenspana i prezydenta Busha. Sporo inwestorów spodziewało się, że właśnie

od tego miejsca skończy się "patridiotyczna" hossa. Rynek nieco ten fakt

wyprzedził, a wystąpienia jedynie pogłębiły spadki. Greenspan nie zaskoczył,

nie mówiąc nic optymistycznego (wystarczyło), a rynki najbardziej

przestraszyły się groźby podwyżek stóp procentowych, ze względu na wysoki

Reklama
Reklama

deficyt. Obojętnie czy będzie to wynik dużego deficytu, czy powrotu

inflacji, czy też mieszanka obydwu, stopy zaczną w przyszłym roku rosnąć

(nie spadać jak ostatnio oczekiwano) i reakcja rynku na pewno nie będzie

optymistyczna. Z kolei przemówienie Busha było dla mnie małą niespodzianką.

Po ostatnim przekonywaniu do ataku, prezydent na forum ONZ miał przedstawić

Reklama
Reklama

przekonujące dowody uzasadniające atak na Irak. Nic takiego nie było. Były

tylko ciągle te same słowa o "nieuniknionym" itd itp a do tego Bush

zobowiązał się do współpracy z ONZ. To jasny sygnał, że wojna aż tak szybko

nie nadejdzie (i kiepsko będzie z jej poparciem). Reakcja na rynku ropy to

oczywiście natychmiastowy spadek cen.

Reklama
Reklama

Punkty indeksom zabierał też IBM, który niemal tradycyjnie co kwartał musi

borykać się z rynkowymi plotkami o rzekomym obniżeniu prognoz. Spółka spadła

ponad 3%. Zaczynający się zaraz sezon ostrzeżeń wyostrzy trochę uwagę

inwestorów na tego typu plotki. Informacje po sesji nie ustaliły nastroju na

dzisiejszy dzień Zresztą i tak sesję ustawią dane makro. O 14:30 poznamy

Reklama
Reklama

sierpniową wartość inflacji cen producentów (PPI) oraz dynamikę sprzedaży

detalicznej. O prognozach napiszę już w czasie sesji, ale najważniejszy i

tak wydaje się być wrześniowy indeks nastroju Uniwersytetu Michigan. Będą to

dane wstępne i obawiam się, że rocznica ataku terrorystycznego może w

indeksach nastroju w najbliższym czasie sporo namieszać. Mogą być tutaj małe

niespodzianki, przy czym tak naprawdę nie wiadomo, w którą stronę. Radziłbym

zachować ostrożność w interpretowaniu tych danych.

Euroland wczoraj skończył w większości na najniższych poziomach dnia.

Najbliższy nam Dax zamknął sesję dokładnie na minimach -4,54%. To mocno na

dzisiaj ogranicza spadek, ale jak pokazuje wykres, to jedynie oddanie

"patriodiotycznych" wzrostów. Dax.gif Po zamknięciu większości europejskich

giełd USA dalej spadało, więc trudno liczyć dzisiaj na jakieś odrabianie

spadków, patrząc jeszcze przy tym na pesymizm na rynkach azjatyckich.

Otwarcie na WIG20 powinniśmy mieć na minusie, co dość trafnie prognozowały

wczoraj kontrakty, które wcale nie musza już być takie skore do spadków.

Utrudniać to będzie baza wynosząca prawie -27 pkt, co na kilka sesji przed

wygaśnięciem nasuwa pytanie ...... gdzie są arbitrażyści ??? Dość wyraźnie

pokazuje to, co myśli drobnica o ruchach naszych mocno nie trafiających

ostatnio funduszy. Taka baza to oczywiście lekka przesada, ale trudno przy

obecnych wykresaa bez tego gra na

tym papierze okazuje się rosyjską ruletką. Tylko najlepiej poinformowani (z

reguły nielegalnie) mogą się w to bawić. Dla reszty to fajerwerki i

urozmaicenie czasami nudnych notowań. Dzisiaj po doniesieniach prasowych tez

powinno być ciekawie. Na wykresach wszystko zostało już opisane, ale

przypomnę, że Indeks.gif odbił się idealnie od oporu i musi obronić teraz

lukę hossy. Kontrakty na granicy wsparcia Kontrakty.gif i tak mocno ujemna

baza zachęca raczej do jego obrony. Jeśli zaczniemy spadać, to zasięg

pokazany został już wczoraj wykres.gif Do pierwszych danych makro bardzo

trudno powiedzieć jak zachowywać będzie się dziś rynek. Spadek w USA został

już chyba wliczony w ceny i najprawdopodobniej blisko poziomów zamknięcia

rynki znajdą poziom równowagi, czekając na wspomniane dane makro. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama