Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 13.09.2002 17:39

Zaczęło się małym spadkiem, choć przy "małym" mowa tu tylko o kontraktach,

które wczorajszą przecenę w Stanach zdyskontowały już rozciąganiem bazy.

Indeks zaczął -1,5% i szybko pogłębił spadek do 1065 pkt, ciągnąc kontrakty

na 1045 pkt. Spory w tym wszystkim udział giełdy niemieckiej, na której

obniżenie rekomendacji dla SAP, przecena towarzystw ubezpieczeniowych i

Reklama
Reklama

banków zaangażowanych w bankrutujący MobilCom, doprowadziła na wstępie do

zniżki ponad 60 pkt. zamiast spodziewanej 10-15 pkt.

Przez pierwsze pół godziny handlu na rynku kasowym nie było praktycznie

większych transakcji i obrót wyniósł zaledwie kilka milionów, co natychmiast

tradycyjnie zachęciło fundusze do podnoszenia indeksu. Wystarczyło kilka

zleceń na największych spółkach, by z minimów (1065) ruszyć w okolice maksów

Reklama
Reklama

na 1076,74 pkt. Dopiero tuż pod tym poziomem rynek znalazł poziom równowagi,

na którym trwał w stabilizacji do czasu podania obniżenia prognoz na czwarty

kwartał (fiskalny) przez Lucent. Przed serią ostrzeżeń z innych spółek

(nieuniknione) inwestorzy są na to mocno wyczuleni, więc mimo wyczekiwania

na dane makro, wszystkie rynki szybko ruszyły do przeceny. Lucent zamiast

straty 16 centów ogłosi stratę bliską 45 centów, a obroty spadną 20-25%.

Reklama
Reklama

Jeśli wziąć pod uwagę, że od 10 kwartałów spółka nie przynosi zysku, to ta

dawna perełka (akcja występująca w największej liczbie portfeli) wyraźnie

zmierza do bankructwa. Po tej informacji strach w Eurolandzie był ogromny, a

Dax pomimo wczorajszego spadku zaliczył kolejne ponad 4% przeceny. To już

jednak poziom ostatnich dołków, a więc bardzo silnych wsparć Dax3.gif i

Reklama
Reklama

dalej niedźwiedziom bez pomocy USA będzie bardzo ciężko

A z USA dane dziś nie najlepsze. Oprócz warninga Lucent doszedł jeszcze

gorszy od prognoz indeks nastroju Uniwersytetu Michigan, który we wstępnych

danych za wrzesień pokazuje spadek do 86,2 (prognoza 88). Z danych o 14:30

inwestorzy przestraszyli się także niższej od prognoz inflacji na poziomie

Reklama
Reklama

cen producentów, która przy rosnących cenach surowców wyraźnie pokazuje duże

prawdopodobieństwo niższych zysków spółek. Niskie stopy procentowe, lub

nawet ich obniżenie nic tutaj nie pomoże. Dla inflacji decydująca będzie

zapewne sprawa ropy, a więc wojny w Iraku. Wśród danych jedyna nutka

optymizmu to sprzedaż detaliczna, która bardzo pozytywnie dziś rynki

Reklama
Reklama

zaskoczyła i co najlepsze, nie tylko ze względu na sprzedaż nowych

samochodów. Samo to jednak najprawdopodobniej nie wystarczy do wyjścia na

plusy.

Co na poniedziałek ? Najpierw lektura Weekendowej i dopiero tam odkrywać

będę przyszłe trendy ;-) Rynek jednak wbrew mocno ujemnej bazie wcale nie

chce spadać i trochę dzisiaj mój pesymizm nadwątlił. To samo powinna zrobić

baza na grudniowej serii, która przekraczała momentami 50 pkt do wartości

teoretycznej, co oznacza przecież skrajny pesymizm, a więc powinno być

sygnałem kupna. Tyle tylko, że baza w tym roku (wbrew zachowaniu w latach

poprzednich) bardzo trafnie prognozuje wszelkie rynkowe ruchy. Nie potrafię

do końca tego wytłumaczyć. Może maluchy po prostu nieco bardziej wyszkoliły

się w graniu z funduszami. Na razie jednak nie traktuję poziomu bazy jako

jakikolwiek wskaźnik. Na wykresach wielkich rewolucji nie było. Zarówno

Indeks01.gif jak i Kontrakty01.gif nie zdołały pokonać najbliższych oporów i

na razie bliżej im do testu dołka, niż ostatnich szczytów. Właśnie te

szczyty są chyba kluczowym poziomem dla dalszej koniunktury i mowa tutaj

bardziej o indeksie. Opór w okolicach 1115 wzorcowo zatrzymał ostatnie

wzrosty, które po przejściu tej bariery trzeba będzie traktować już jako

zanegowanie trendu spadkowego. Póki co, mieliśmy na razie tylko odreagowanie

i obronę dołk

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama