Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 17.09.2002 08:39

Jesteśmy dziś zdani na własne siły. Wczorajsza sesja w Stanach raczej

żadnych poważnych wskazówek nam nie przyniesie. Małe zmiany indeksów i

jeszcze mniejszy obrót wykreślają ją z naszego spisu czynników wpływających

na rodzimy rynek. Trochę lepiej zachowywał się Dow.gif a słabo Nasdaq.gif

Bez wyrazu zaś SP500.gif Sprawa tego drugiego to wynik obniżenia prognoz dla

Reklama
Reklama

spółek produkujących procesory do sprzętu komunikacyjnego. Ze spółek

wchodzących w skład DJI nieźle sobie radziły: Boeing, Honeywell i GE. Nieco

gorzej: AT&T, International Paper, Intel i J.P. Morgan Chase. Sektorami,

które wczoraj spotkały się z życzliwością inwestorów były: sektor obronny,

sieci detaliczne, sektor "złoty" i związany w wydobyciem ropy. Czynnikiem,

który mógł wpłynąć pobudzająco były dane makro ale wielkość zapasów nie jest

Reklama
Reklama

tą zmienną, którą się obserwuje z zapartych tchem. Ciekawsze dane dotyczące

gospodarki amerykańskiej będą dzisiaj. Produkcja przemysłowa oraz stopień

wykorzystania potencjału produkcyjnego to już są dane, które skupiają uwagę.

Niestety wartości z nimi związane poznamy dopiero przed końcem naszej sesji

(15:15).

W tej chwili dla nas ważniejszym jest, co się działo w czasie notowań

Reklama
Reklama

posesyjnych, bo to zwykle wpływa bezpośrednio na nastroje panujące podczas

otwarcia naszej sesji. AHI zakończył kwotowania na lekkim plusie (+0,2%).

Ten mały wzrost zawdzięcza on spółkom technologicznym, które odrabiały

straty powstałe w czasie regularnej sesji. Gateway przedstawił swojego

nowego szefa od finansów, a Microchip Technology podwyższył prognozy wyników

Reklama
Reklama

finansowych. Sporym zainteresowanie cieszą się akcje Oracle. Ceny spółki po

spadku w czasie regularnej sesji o 5% nieco odrobiła (2%) podczas notowań

posesyjnych. To zainteresowanie wiąże się planowaną na dzisiaj po sesji

publikacją wyników.

To jednak nie te fakty "zrobią" dziś otwarcie. Dla nas, jak i całej Europy

Reklama
Reklama

liczy się teraz zgoda Iraku na wejście na jego teren inspektorów ONZ. Ten

fakt spowodował, że kontrakty w USA skoczyły o ponad 2%. Obecnie notowane są

oczywiście znacznie powyżej swojego fair value (NQ +26.67 SP +20.49). Nie

jest więc wielkim wysiłkiem intelektualnym zakładać, że początek sesji u nas

będzie raczej pomyślny. Większym jest jednak określenie skali tej

Reklama
Reklama

pomyślności. Wydaje się, że będzie ona wynosić kilka punktów, co skutecznie

pomoże wykresowi kontraktów w pozbyciu się ewentualnej luki związanej z

zamianą serii. Przypomnę, że od dziś obserwujemy już grudniową serię

kontraktów. Sprawa robi się ciekawa, bo dziś będziemy ponownie świadkami

walki na poziomie linii trendu spadkowego Kontrakty.gif Do swojej powinien

także się zbliżyć Indeks.gif choć tu przeszkadzać będzie atmosfera wokół

ELE, która jak wiemy udziela się mocno BRE. Wczorajsza informacja o

wycofaniu się Elliott Advisers nie pomoże przecież tym spółkom. Początek

sesji zapowiada się więc całkiem przyzwoity, ale nie sądzę, by wystarczyło

na trwalszy wzrost. Do tego potrzeba czegoś więcej - trzeba poradzić sobie z

oporami technicznymi. Przebicie spadkowych linii trendu umożliwiłoby

podejście nawet w okolice ostatnich szczytów. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama