potrafią wywołać u nas hossę, tak samo taka zła informacja (produkcja
przemysłowa) staje się czasami impulsem do sporej błyskawicznej wyprzedaży.
Poranny spory wzrost zniesiony został niemal w całości (na kontraktach w
całości) zaledwie w niecałą godzinę, ale nie to jest największą porażką tej
sesji. Pierwsza krzywda to wzmocnienie oporów na luce bessy na
Kontrakty01.gif i 1115 pkt na Indeks01.gif , druga to paskudna dzienna
świeczka na obu rynkach.
Na całej sesji niesamowity był obrót. W drugiej części nieco zwolnił, ale
288 mln to i tak bardzo dużo. Od styczniowych harców takie sesje mieliśmy
tylko dwie w maju i ostatnio w sierpniu. Co dziwne większość tego obrotu
dokonało się nie przy wzroście (bo luka), ani nie na końcowym spadku, ale w
czasie kilkugodzinnej konsolidacji. To jasno pokazuje, jak mocne są różnice
w ocenie rynku przez inwestorów. Trudno jednoznacznie interpretować ten
obrót, choć po kolorze świeczki powinien stać się silnym niedźwiedzim
sygnałem. Mamy jednak trend boczny, a sygnały zmieniają się niemal co sesję.
Ani analiza trendu, ani wskaźniki nie pokazują jasno kierunku. Po
dzisiejszej sesji punkty zyskały oczywiście niedźwiedzie, ale trend boczny
ma to do siebie, że jutro może być zupełnie inaczej. To już w dużej mierze
zależy od zamknięcia w USA, informacji ze spółek po sesji i komentarzy
administracji Busha na temat Iraku. MP