Chicago, a nie nadzieje inwestorów na kolejne sesje. Ewentualna duża
zmienność i niespodzianki będą dzisiaj właśnie tym tłumaczone.
Na naszym rynku rewelacji brak. Napisałbym, że powinniśmy po prostu
naśladować rynki światowe, ale my przecież od pewnego czasu tego już nie
robimy ;-) Chyba każdy widzi, że rynek jest dość mocny (kontrakty nie
widzą), a na obronę wsparcia 1065 poszły duże worki pieniędzy. Czy to
podtrzymanie rynku przez fundusze, czy też mocne kupno na przykład
zagranicznych inwestorów ? To dylemat na razie nie do rozstrzygnięcia, ale
brak przeceny nie jest jeszcze powodem do kupna. Bronimy zaledwie wsparcie
na indeksie, a z wyjściem nad opór 1115 pkt kłopoty były już dwukrotne.
Wprawdzie w ramach horyzontu należy nam się teraz ruch do tego oporu, ale w
obliczu tak przeceniających się rynków zachodnich, trudno liczyć na razie na
jakieś większe wzrosty. Na razie obowiązuje zasada gry od ściany do ściany.
Jeśli 1065 nie pęknie, to cały czas można liczyć na powrót do oporu 1115
pkt. Po wybiciu poza ten rejon ruch powinien być bardzo dynamiczny. Dzisiaj
po przecenie USA bliżej nam do dolnego ograniczenia. Jego przebicie to test
ostatnich dołków, a to już zapewne przekręciłoby bazę na plusy. Wyjście nad
1115 pkt. to atak na okolice 1170 pkt, które jest szyją formacji podwójnego
dna. Indeks.gif Na kontraktach wsparcie w okolicach 1045 pkt. opór
(istotny) na luce bessy w okolicach 1110-20 pkt. Kontrakty.gif MP