Sesja ciekawa z kilku względów jednak w sumie niewiele wniesie do ogólnej
sytuacji rynku. Początek notowań wyglądał bardzo słabo, co było bezpośrednią
konsekwencją kolejnej kiepskiej sesji w USA. Zaczęliśmy spadkiem o 14 pkt.
Było nerwowo, bo to już niewiele nad poziomem wsparcia w postaci lipcowego
dołka. Atmosfera się jeszcze zagęściła, gdy kurs kontraktu na WIG20 zaczął