Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 26.09.2002 08:43

Nareszcie jakaś odmiana. Po kilku niemiłych sesjach rynek w Stanach w końcu

odbił. Spadać bez końca nie można i chociaż korekty muszą się trafić, a

wygląda, że właśnie z taką mamy obecnie do czynienia. Interesująco to

wygląda w przypadku Nasdaq.gif Indeks ten powrócił nad poziom ostatniego

dołka negując tym samym sygnał sprzedaży. Na Dow.gif i SP500.gif nie było

Reklama
Reklama

nam dane przetestować dołków. Kursy tych indeksów nie dotarły do nich w

ramach ostatnich spadków. A więc korekta. Nie bez wpływu na taki stan rzeczy

ma fakt, że dobiega końca wrzesień, a więc i kwartał. Może zatem dojść do

"window dressing" czyli podciągania kursów, by lepiej wyglądały wyniki

inwestycyjne podmiotów, które są z tych wyników rozliczane.

Oczywiście swoje też zrobiły informacje napływające ze spółek, w których

Reklama
Reklama

wczoraj przeważały te pozytywne. General Electric wzrósł wczoraj o 4,2% po

tym, jak stwierdzono, że wyniki spółki nie są zagrożone. CEO spółki, Jeff

Immelt, przyznał także to, co my już wiedzieliśmy jakiś czas temu - nie

należy oczekiwać rychłej i szybkiej poprawy sytuacji makro. Nie wydaje się

realne by miała ona wystąpić jeszcze w tym roku lub na początku następnego.

No ale, jak już wspomniałem, to już wszyscy wiedzą więc rynek ten tekst

Reklama
Reklama

zignorował. Podobnie jak GE, tak i International Paper zapowiedział, że

wyniki spółki będą zbliżone do oczekiwań. To podniosło kurs o 4,4% w ramach

odrabiania strat po spadku, jaki miał miejsce gdy kolega z branży,

Weyerhaeuser, ostrzegł przed słabszymi wynikami. Tyco, spółka która ostatnio

przeżywa ostatnio spore problemy. Po wypowiedzi jej prezesa, że płynność

Reklama
Reklama

spółki jest zachowana i że są dobre perspektywy na porozumienie w sprawie

jej finansowania, kurs skoczył o ponad 10%. Nie przeszkodziła w tym inna

informacja, że wynik za czwarty kwartał może być nieco niższy od

wcześniejszych prognoz. Wzrósł nieco Sears (+2,5%) po wypowiedzi

przedstawicieli UBS Warburg, że ostatnie spadki tej spółki mogą się okazać

Reklama
Reklama

dobrą okazją do zakupów. Skąd my to znamy? I jak widać są jeszcze tacy, co

za takimi rekomendacjami idą. Nie wszystkie informacje były oczywiście tak

różowe. Dostało się np. Philip Morris po tym, jak Morgan Stanley nieco

obniżył swoje oczekiwania, co do przyszłości sektora tytoniowego, zwłaszcza

zdolności spółek z tego sektora do przyszłej możliwości generowania obecnego

Reklama
Reklama

zysku na akcje.

Nie można też zapomnieć, że rynek amerykański jest ostatnio dość wyprzedany

i taka korekta mu się po prostu należała. Kwestią otwartą pozostaje, czy

jest szansa na jej kontynuację. Po obrocie, który jak na korektę to nie był

znowu taki mały, można sądzić, że to jeszcze nie koniec. Po sesji nic tych

dobrych nastrojów nie zepsuło i AHI zakończył kwotowanie na lekkim plusie

(+0,37%). Obecnie kontrakty w USA notują wartości zbliżone do swoich

zamknięć i nieco poniżej fair value.

Dzięki dobrej sesji w USA możemy dziś rozpocząć notowania niewielką zwyżką

kursów. Niewielką bo trochę martwią te minusy na kontraktach w Stanach. Dziś

Europa będzie nadganiać, przy czym warto pamiętać, że Dax.gif już się

załapał na część wzrostu. U nas oczywiście ważnym jest nadal poziom 1047

pkt., nad który wczoraj udało się wyjść Kontrakty.gif oraz poziom 1065 pkt w

przypadku indeksu Indeks.gif Dziś mamy sporą dawkę danych makro: o 14:30

zamówienia na dobra trwałego użytku (prog. -3,4%) oraz cotygodniowy raport o

ilości nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (prog. 420k), a o 16:00

obroty na rynku pierwotnym nieruchomości (prog. spadek z 1017k do 980k) . KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama