O 15.45 zweryfikowany indeks nastrojów Uniwersytetu Michigan - oczekuje się spadku do 86 pkt z 86,2 pkt. Dane tylko wyraźnie odbiegające od oczekiwań miałyby wpływ na rynki.
Nasza GPW zachowywała się wczoraj gorzej od reszty świata. Tylko w pierwszej fazie sesji indeks rósł, później doszło do ataku podaży i testowania wsparcia na poziomie 1065 punktów. Dziś ten poziom jest poważnie zagrożony i wygląda na to, że zostanie przebity w dół. Wsparcie kolejne to obszar pomiędzy 1050-1055 punktów, gdzie powinno nastąpić zatrzymanie. Skala ewentualnego spadku będzie uzależniona od zachowania giełd zachodnich - ale należy założyć, że i dziś nasz rynek może zachowywać się gorzej względem zagranicy. Dzisiejsza koniunktura na GPW zależeć będzie od zachowania branży bankowej - wczoraj obroty na bankach stanowiły dwie trzecie całkowitych - dziś może być podobnie. Niekorzystną informacją oddziaływującą na kurs Prokomu może być fakt, iż jeden z funduszy emerytalnych w wyniku sprzedaży akcji zszedł poniżej 5 proc. głosów.