tygodnia już nie oczekuję, nawet przy złych danych.
Na naszym rynku jak zwykle "wszystko się może zdarzyć". Ameryki nie odkryję,
jeśli przypomnę o sile naszego rynku w ostatnich tygodniach. Trudno więc
liczyć, że minusy przy indeksach w USA popsują dzisiaj nastroje.
Wystarczająco (zdecydowanie mniej od Eurolandu) spadliśmy wczoraj, a zapewne
ponad 20 pkt ujemna baza uwzględniała nawet większą przecenę.
Trzeba obserwować obrót i poziom wsparcia na Indeks.gif Jeśli w ślad za
Kontrakty.gif Wig20 zacząłby przebijać wsparcie, a do tego obroty zaczęłyby
dynamicznie rosnąć, to panika murowana. Zaległości w spadkach mamy spore,
więc byłoby kiepsko. Trudno jednak uwierzyć, by spory kapitał trzymając
rynek tak długo miał odpuścić akurat dzisiaj. Wprawdzie mamy nowy kwartał,
co może prowokować do przemeblowania portfeli, ale kupujący ostatnio muszą
mieć nieco dłuższy horyzont niż kilka tygodni. W innym wypadku po dramatach
w USA i na Dax szybko wycofaliby się z naszego rynku. Jeśli chodzi o opory
to te są dzisiaj chyba poza zasięgiem byków, więc znaczącej poprawy sytuacji
technicznej z tej strony też nie będzie. Nie ukrywam, że ja na razie czekam
poza rynkiem na nieco klarowniejsze sygnały. MP