Kwiatek zielony wabiący owady, ale gdy jakiś owad się do tego kwiatka zbliży
popełni błąd. "Kwiat" zacznie się zamykać uniemożliwiając biedakowi
ucieczkę. Pozostaną w uścisku, póki z nieszczęśnika nie zostaną wyssane
wszystkie soki. Sytuacja na runku jest podobna, przy czym tu mowa o
niedźwiedzich, które lubują się w wołowinie.
Co wywołało taki wzrost? Pierwszy element już wymieniłem, czyli ucieczkę
właścicieli krótkich pozycji. Poza tym posypały się optymistyczne prognozy
dotyczące perspektyw rynku na IV kw tego roku. Skoro III kw był taki zły, to
przecież IV nie może być jeszcze gorszy. Wiele złych wiadomości zostało już
zdyskontowanych zatem potencjał spadku jest niewielki. Taka logika
Amerykanów. Brak reakcji na słaby wskaźnik ISM oczywiście tłumaczono
obniżonymi oczekiwaniami po poniedziałkowej publikacji Chicago PMI. Za
element pozytywny uznano też fakt wzrostu czynnika nowych zamówień, który
wchodzi w skład obliczania indeksu ISM. Fakt spadku takich czynników, które
obrazują wielkość produkcji oraz wielkość zatrudnienia został litościwie
przemilczany. No ale przecież to "już jest w cenach". Zarówno J.P. Morgan
jak i Merrill Lynch obniżyły poziomy docelowe indeksu SP500 na przyszły rok.
Wyjaśnienie opierało się na słabości sytuacji na rynku pracy, a zatem na
możliwości spadku konsumpcji. Rynek to koncertowo zignorował, gdyż
wspomniane a jakie firma
jest ostatnio narażona w wyniku "rozjechania" się warunków lokat z warunkami
finansujących je pasywów. DuPont otrzymał podwyższoną rekomendację. EMC
wzrósł po podwyższeniu rekomndacji przez Lehman Bros., Dell dostał "kup" od
Banc of America Securities.
Spółka wzrosła w czasie notowań regularnych, ale to po sesji znalazła się w
centrum uwagi po tym, jak ogłosiła podwyższenie (jakże rzadkie ostatnio)
prognoz na III kw. Zwiększono wartość sprzedaży do 9,1 mld dolarów oraz
ustalono, że zysk będzie bliski 21 centom za akcje, czyli w górnej części
poprzedniego przedziału prognoz. Jak można się domyśleć, AHI skoczył i
zakończył swe kwotowanie 1% nad, i tak przecież wysokim, zamknięciem sesji
regularnej. Obecnie kontrakty w USA notują wartości zbliżone do fair value.
Zatem dobre wrażenie po notowaniach posesyjnych już się prawie rozpłynęło.
No ale została jeszcze do zdyskontowania regularna sesja.
Można się oczywiście spodziewać, że nasz rynek, jak wiele europejskich,
zacznie notowania na plusie. Dax już sporo zdyskontował wczoraj, ale i tak
mu trochę zostało do nadrobienia. Jest szansa na zamknięcie luki z
poniedziałku Kontrakty.gif Bykom musi się to udać, by można było poważniej
myśleć o wzroście - to jest zupełne minimum tego, co należałoby zrobić. W
przypadku indeksu nadal obserwujemy poziom 1065 pkt Indeks.gif W jego
okolicach przebiega pierwsza linia trendu spadkowego jej pokonanie może dać
impuls bykom do większego ataku. Wsparcia chyba znają wszyscy. KJ