Wobec braku istotniejszych publikacji danych ekonomicznych uczestnicy międzynarodowego rynku walutowego zwrócili szczególną uwagę na rozwój wydarzeń na amerykańskich giełdach. Po imponujących wzrostach zanotowanych tam podczas wtorkowej sesji, środa przyniosła powrót spadków. Zarówno indeks DJI jak i NASDAQ straciły wczoraj ponad 2%, co rzecz jasna nie sprzyjało notowaniom amerykańskiej waluty.
Niekorzystna dla wartości dolara okazała się też informacja o tym, że Biały Dom porozumiał się z Izbą Reprezentantów w kwestii możliwości ataku USA na Irak bez zgody ONZ. Na rynek powróciły więc obawy o rozpoczęcie konfliktu zbrojnego pomiędzy tymi krajami. Co interesujące reprezentant amerykańskiego Departamentu Handlu stwierdził wczoraj, że wojna z Irakiem mogłaby korzystnie wpłynąć na kondycje całej gospodarki światowej. Jego zdaniem stałoby się tak w wyniku tego, że po zakończeniu konfliktu pojawiłaby się możliwość zniesienia embarga na iracką ropę.