Wczoraj danych makro nie było i inwestorzy skupili się informacjach ze spółek, które najlepsze znowu nie były oraz coraz realniejszej groźbie konfliktu w Iraku. Zapowiedź słabszych od oczekiwań zysków kwartalnych Dow Chemical osłabiła branżę chemiczną. Informacje o spodziewanej poprawie wyników Dell`a nie zapobiegły też przecenie sektora technologicznego. Wyraźnie zniżkowały akcje Cisco Systems po obniżeniu przez UBS Warburg prognozy przychodów i ceny docelowej. Dodatkowo po sesji prognozę przychodów ze sprzedaży zmniejszył również AMD.

Wczorajsza sesja za oceanem nie pozostanie zapewne bez wpływu na przebieg notowań na parkietach zachodnich. Rynek niemiecki wprawdzie świętuje, ale giełdy paryska i londyńska rozpoczęły dzień w nienajlepszej atmosferze. Nie wydaje się natomiast by sytuacja ta zaważyła w znaczącym stopniu na dzisiejszym zachowaniu naszej giełdy. Wczorajsza słabość sugeruje wprawdzie możliwość ataku na kluczowe wsparcie w strefie 1026-1030 pkt. jednak z drugiej strony właśnie jego bliskość może sprowokować uaktywnienie popytu. W tej sytuacji bardziej prawdopodobne wydaje się, że nawet dziś może dojść do lekkiego odreagowania spadków, tym bardziej ze rynek jest wyprzedany. Na większe wzrosty w dalszym ciągu nie ma jednak co liczyć i już w rejonie ok. 1080-1090 pkt. może dojść do osłabienia. W tym przedziale mamy bowiem dwa ważne opory w postaci luki bessy z 18 września oraz linii trendu spadkowego z początku czerwca i szanse ich sforsowania w najbliższych dniach są raczej niewielkie.

Dziś w USA kilka danych makro - o 14.30 o liczbie nowych bezrobotnych, a o 16 indeks ISM dla usług i zamówienia w przemyśle za sierpień.